Fatalny początek dnia dla kierowców podróżujących przez południową część Rzeszowa. W niedzielę, 15 marca, około godziny 9:00, strategiczne rondo Honorowych Dawców Krwi stało się sceną groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego. W samym sercu skrzyżowania, tuż przy popularnym centrum handlowym Leclerc, zderzyły się dwa samochody osobowe.
Służby na miejscu, trwają czynności
Siła uderzenia była na tyle duża, że na miejsce natychmiast zadysponowano zespół ratownictwa medycznego oraz patrole policji. Obecnie ratownicy zajmują się uczestnikami karambolu, a funkcjonariusze zabezpieczają rozbite pojazd. Niebieskie sygnały błyskowe są widoczne z dużej odległości, a rondo niemal całkowicie straciło swoją pierwotną przepustowość.
Kierowcy w pułapce. Gdzie są największe zatory?
Na miejscu dwa pasy są zablokowane, w kierunku alei Powstańców Warszawy oraz w kierunku alei Rejtana.
Co to oznacza dla mieszkańców?
-
Wąskie gardło: możliwe utrudnienia
-
Utrudniony przejazd: Manewrowanie między pojazdami służb ratunkowych wymaga ogromnej cierpliwości.
-
Czas oczekiwania: Przejazd przez rondo zajmuje obecnie kilkanaście minut więcej niż zwykle.
Policja apeluje do wszystkich, którzy planują trasę w kierunku centrum lub wylotówki na południe, o omijanie tego rejonu. Wybór drogi przez ul. Kwiatkowskiego lub al. Rejtana może zaoszczędzić sporo czasu i nerwów.
Uważajcie na siebie – chwila nieuwagi w tak newralgicznym punkcie miasta wystarczy, by niedzielna podróż zakończyła się fatalnie.
Co tam się wydarzyło?
Znamy już wstępne kulisy porannego zdarzenia na rondzie Honorowych Dawców Krwi. Z ustaleń policjantów pracujących na miejscu wynika, że główną przyczyną wypadku było zlekceważenie przepisów ruchu drogowego.
Przebieg zdarzenia: Wszystko zaczęło się od kierowcy Forda, który jechał od strony ulicy Sikorskiego. Mężczyzna, kierując się w stronę alei Rejtana, prawdopodobnie zignorował czerwone światło na sygnalizatorze i z dużą prędkością wjechał na skrzyżowanie.
W tym samym momencie przez rondo prawidłowo przejeżdżało Volvo, zmierzające od strony ulicy Armii Krajowej w kierunku alei Powstańców Warszawy. Kierowca Forda wjechał wprost pod nadjeżdżający samochód, co doprowadziło do gwałtownego zderzenia obu pojazdów.
Komentarze (0)