Piątek trzynastego okazał się pechowy na rzeszowskich drogach. Choć poranek przywitał nas lekkim mrozem i spokojnym wiatrem, to tuż przed godziną 8:00 spokój na alei Powstańców Warszawy przerwał huk rozbijanych karoserii. W samym szczycie komunikacyjnym doszło tam do groźnego zderzenia dwóch samochodów osobowych, które na blisko godzinę sparaliżowało ruch w tej części miasta
Spore utrudnienia w szczytowym momemencie
Czarny piątek na rzeszowskiej obwodnicy. Tuż przed godziną 8:00, w samym szczycie porannego ruchu, aleja Powstańców Warszawy zamieniła się w pułapkę dla kierowców. Na nitce w kierunku skrzyżowania z ulicą Podkarpacką, na wysokości kościoła Dominikanów, doszło do groźnego zderzenia dwóch samochodów osobowych. Siła uderzenia była na tyle duża, że na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe oraz policję.
Policja i medycy
Na miejscu zdarzenia natychmiast pojawiły się patrole policji oraz zespół ratownictwa medycznego. Choć obecność karetki na sygnale zawsze budzi niepokój u przechodniów i kierowców, tym razem informacje są uspokajające. Jak potwierdziła w rozmowie z nami podkomisarz Magdalena Żuk, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie, zdarzenie zostało ostatecznie zakwalifikowane jako kolizja. Oznacza to, że nikt nie odniósł poważnych obrażeń, a skończyło się jedynie na uszkodzonych karoseriach.
Komentarze (0)