Radiowo-Telewizyjny Ośrodek Nadawczy Baranówka powstał w 1973 roku. Żelbetowa wieża o wysokości 64 metrów przez pół wieku była jednym z nielicznych punktów wyróżniających panoramę osiedla zbudowanego z wielkiej płyty.
Obiekt wciąż pracuje. Nadaje z niego kilka stacji radiowych FM, multipleks DAB+ Polskiego Radia oraz jeden z multipleksów naziemnej telewizji cyfrowej.
Właścicielem terenu i wieży jest spółka Emitel, największy operator infrastruktury nadawczej w Polsce. Przygotowany dla niej przez pracownię MWM Architekci projekt zakłada budynek wielorodzinny z około 70 mieszkaniami, lokalami usługowymi w parterze i garażem podziemnym. Kaskadowa bryła z betonowych prefabrykatów ma – w założeniu projektantów – nawiązywać do wielkopłytowej historii Baranówki.
Tryb, który budzi emocje
Sprawa idzie w trybie specustawy mieszkaniowej, potocznie nazywanej „lex deweloper”. Mechanizm pozwala realizować zabudowę mieszkaniową nawet tam, gdzie obowiązujące dokumenty planistyczne przewidują inną funkcję.
Wtorkowa uchwała dotyczyła ustalenia lokalizacji inwestycji mieszkaniowej i inwestycji towarzyszącej na działkach przy ul. Boruty-Spiechowicza. Prezydent Konrad Fijołek zapowiedział, że na dalszym etapie możliwe będą rozmowy o dodatkowych rozwiązaniach.
„Miasto powinno rozwijać się do wewnątrz”
Wśród głosujących za był radny Wojciech Jaślar.
Oczywiście szkoda charakterystycznej wieży telewizyjnej, ale jeżeli nie istnieje technicznie i ekonomicznie realny sposób nadania jej nowej funkcji, pozostawienie wieży i sąsiednich obiektów do dalszej degradacji nie jest rozwiązaniem
– mówi w rozmowie z Rzeszów24.info.
Radny podkreśla, że dla niego kluczowy jest argument o sposobie rozwoju miasta.
Powinniśmy w większym stopniu wykorzystywać tereny znajdujące się już wewnątrz istniejącej tkanki miejskiej. W tej lokalizacji mamy komunikację, szkołę, sieci i tereny rekreacyjne. Dokumentacja wskazuje m.in. na przystanek w odległości około 220 metrów i szkołę około 300 metrów od inwestycji
– wylicza.
I dodaje:
To bardziej racjonalny kierunek niż niekontrolowane rozlewanie się zabudowy na obrzeża miasta, gdzie później musimy za publiczne pieniądze budować drogi, kanalizację, oświetlenie, komunikację i pozostałą infrastrukturę.
Jaślar zastrzega jednocześnie: – Zagęszczanie miasta – tak, ale z zachowaniem jakości przestrzeni i komfortu obecnych mieszkańców.
Sprzeciw: „gdzie jest offset dla mieszkańców?”
Przeciw uchwale zagłosowali radni klubu Razem dla Rzeszowa. W stanowisku opublikowanym po sesji radna Elżbieta Niedzielska argumentowała, że lepszym narzędziem byłby zintegrowany plan inwestycyjny, bo daje miastu tzw. offset – inwestycję towarzyszącą, którą deweloper realizuje na rzecz lokalnej społeczności w zamian za zgodę na własne przedsięwzięcie.
Klub przypomniał, że na lipcowej sesji radni procedowali trzy takie plany dla innych inwestorów, a w każdym zapisano konkretne zobowiązania: ścieżkę pieszo-rowerową, plac zabaw czy przebudowę drogi.
Wieża w dwóch dokumentach
Niedzielska wskazywała też, że wieża jest ujęta w miejskich dokumentach i zgłoszona do wpisu do rejestru zabytków. To osobny wątek, który biegnie równolegle do decyzji radnych.
W listopadzie 2025 roku Rzeszów wpisał wieżę do Strategii Rozwoju Miasta do 2035 roku jako dobro kultury współczesnej. Sam ten zapis nie chroni jednak obiektu przed rozbiórką.
Mocniejszą ochronę dałby wpis do rejestru zabytków. Wniosek w tej sprawie złożyło do podkarpackiego wojewódzkiego konserwatora zabytków Stowarzyszenie Ochrony Architektury Powojennej z Bydgoszczy.
Co dalej
Wtorkowa uchwała to dopiero pierwszy krok. Zanim wieża zniknie z panoramy Baranówki, Emitel musi przenieść nadajniki i przejść pełną ścieżkę pozwoleń.
Nierozstrzygnięta pozostaje sprawa u konserwatora zabytków. Jeśli wieża trafi do rejestru, decyzja Rady Miasta nie wystarczy, by ją rozebrać.
W tle jest jednak pytanie szersze niż jeden obiekt: czy Rzeszów ma się zagęszczać, czy dalej rozlewać na obrzeża. Wtorkowe głosowanie było pierwszą poważną odpowiedzią.
Komentarze (0)