To, co jeszcze niedawno wydawało się jedynie odważną wizją lokalnych entuzjastów prędkości, nabiera realnych kształtów. Rzeszowskie podpromie, ma szansę stać się sercem podkarpackiego motorsportu. Plany budowy nowoczesnego toru wyścigowego w samym sercu miasta to elektryzująca wiadomość dla każdego fana adrenaliny – niezależnie od tego, czy preferuje ryk silnika motocyklowego, czy precyzję prowadzenia sportowego auta. Czy stolica innowacji rzeczywiście postawi na zapach palonej gumy i profesjonalną infrastrukturę dla kierowców? Przyglądamy się tej śmiałej inicjatywie, która może na zawsze zmienić mapę atrakcji Rzeszowa.
Niemal 4 kilometry trasy!
Sercem rzeszowskiej inwestycji ma być nitka toru o łącznej długości 3850 metrów, co plasowałoby go w ścisłej czołówce najdłuższych obiektów tego typu w Polsce. Projektanci przewidzieli szerokość jezdni wahającą się od 12 do nawet 15 metrów na łukach, co umożliwi bezpieczne wyprzedzanie i widowiskową walkę koło w koło. Najbardziej ekscytującym elementem ma być prosta startowa o długości blisko 800 metrów, pozwalająca najszybszym maszynom na osiąganie prędkości przekraczających 250 km/h. Całość trasy składać się będzie z 14 wymagających zakrętów o zróżnicowanym stopniu nachylenia (do 8% w najciaśniejszych sekcjach), co ma stanowić realne wyzwanie techniczne zarówno dla kierowców aut, jak i motocyklistów. Dodatkowo, wzdłuż toru zaplanowano system 24 stanowisk serwisowych o powierzchni 45 m² każde, w pełni skomunikowanych z nowoczesnym centrum dowodzenia wyścigiem.
Zaplecze gastronomiczne
Poza emocjami na asfalcie, rzeszowskie podpromie ma stać się prawdziwym rajem dla smakoszy. Wokół nitki toru powstanie nowoczesna strefa paddock food court, gdzie zapach palonej gumy mieszać się będzie z aromatami z całego świata. Fanatycy klasyki znajdą tam rzemieślniczą pizzę z pieca opalanego drewnem na chrupiącym cieście oraz soczyste burgery z sezonowanej wołowiny, serwowane w towarzystwie złocistych frytek belgijskich. To jednak nie koniec – dla osób szukających czegoś lżejszego przewidziano stoiska z egzotycznym pad thaiem, przygotowywanym na oczach gości w wielkich wokach, oraz orzeźwiające poke bowle z marynowanym tuńczykiem. Miłośnicy słodkości będą mogli liczyć na hiszpańskie churrosy z gorącą czekoladą, idealne na szybką dawkę energii między sesjami treningowymi. Całość zaplecza uzupełnią punkty z kraftową kawą, parzoną przez baristów z najlepszych rzeszowskich palarni, co pozwoli utrzymać wysokie obroty przez cały dzień pełen wrażeń.
Co z parkingiem?
niestety tory wyscogiwy zajmie miejsce darmoweog pakringu dla mieszkancow
Komentarze (0)