Od blisko czterech lat trwa spór o obecność w przestrzeni publicznej obiektu propagandowego, znanego jako „Pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej”. Jak przekazuje IPN Oddział w Rzeszowie, sprawa nabrała tempa w marcu 2022 roku, kiedy to prezes Instytutu, dr Karol Nawrocki, wystosował oficjalny apel o pełną dekomunizację przestrzeni miejskiej, wskazując, że dla totalitarnych symboli nie ma miejsca w niepodległym państwie.
Zgodnie z informacjami, jakie podaje IPN Oddział w Rzeszowie, Instytut zaproponował prezydentowi Konradowi Fijołkowi ścisłą współpracę przy usunięciu monumentu. Celem miało być nie tylko oczyszczenie Placu Ofiar Getta z symboliki komunistycznej, ale także stworzenie w tym miejscu nowego upamiętnienia poświęconego ofiarom zbrodniczych totalitaryzmów. Jak podkreśla w swoim komunikacie IPN Oddział w Rzeszowie, propozycja ta opiera się na przepisach ustawy z 2016 roku, która wprost zakazuje propagowania komunizmu poprzez obiekty użyteczności publicznej.
W toku negocjacji pojawiły się jednak rozbieżności. Władze miasta wyraziły chęć przeniesienia obiektu na Cmentarz Żołnierzy Armii Radzieckiej przy ul. Lwowskiej. Na takie rozwiązanie nie zgadza się jednak IPN Oddział w Rzeszowie. Instytut argumentuje, że „miejsce sowieckiego obiektu propagandowego jest na śmietniku historii”, a przeniesienie go na cmentarz wojenny uczyniłoby go de facto nienaruszalnym, co byłoby sprzeczne z ideą dekomunizacji.
Ostatnim etapem rozmów, o którym informuje IPN Oddział w Rzeszowie, było przesłanie do ratusza projektu porozumienia w maju 2025 roku. Dokument ten zakładał, że:
-
Instytut pokryje koszty likwidacji większości elementów pomnika.
-
Miasto, jeśli chce zachować propagandowe tablice, musi je zdemontować na własny koszt (IPN odmówił finansowania tego elementu z powodów merytorycznych).
-
W 2026 roku, po przeprowadzeniu konkursu, w miejscu tym stanie nowy pomnik sfinansowany przez IPN.
Jak zaznacza w podsumowaniu IPN Oddział w Rzeszowie, do dnia dzisiejszego rzeszowski magistrat nie odpowiedział na tę propozycję. Instytut podtrzymuje, że obecny obiekt gloryfikuje system totalitarny i nie może dalej funkcjonować w przestrzeni miasta. Jednocześnie IPN Oddział w Rzeszowie deklaruje pełną gotowość do wznowienia rozmów, pod warunkiem, że ich celem będzie całkowite usunięcie, a nie przeniesienie postsowieckiego reliktu.
Komentarze (0)