W sieci wrzało po doniesieniach o podejrzanym mężczyźnie, który pukając do drzwi Rzeszowian, na osiedlu Baranówka miał powoływać się na osiedlowe opryski. Sytuacja wywołała ogromne zaniepokojenie mieszkańców, którzy obawiali się próby oszustwa lub wywiadu przed kradzieżą. Zarządca nieruchomości postanowił rozwiać te wątpliwości.
Witam. W sobotę ok godz 8 do mojej mamy zapukał mężczyzna i twierdził że przeprowadzają oprysk przeciwko pluskwom. Ich zadaniem jest wpuścić jakiś płyn do wentylacji. Miał jakąś plakietkę . Mama go wpuściła żeby zrobił oprysk
- czytamy w treśći posta.
Dopiero po czasie kobieta nabrała podejrzeń, przypominając sobie, że był to dzień wolny od pracy, a na klatce schodowej brakowało jakichkolwiek zawiadomień o planowanych pracach. Podobny krok podjął mieszkaniec wyższego piętra, dla którego wizyta ta nie budziła żadnych zastrzeżeń.
Administracja odpowiada
reklama
reklama
Komentarze (0)