Łańcut solidarny z pacjentami. Szpital pod Rzeszowem dołącza do „Czarnego Tygodnia”, by ratować przyszłość powiatowej medycyny. To już nie jest tylko walka o tabelki w dokumentach, ale o to, by lekarze nie musieli „leczyć w ciemno”, a pacjenci nie odbijali się od drzwi gabinetów przez narzucone limity.
Centrum Medyczne w Łańcucie czynnie przyłącza się do Ogólnopolskiego Protestu „Czarny Tydzień, protest Szpitali Powiatowych
- informuje Centrum Medyczne w Łańcucie.
Ten protest to nie tylko sprzeciw, ale przede wszystkim wyraz głębokiej troski o to, jak w przyszłości będzie wyglądać publiczna opieka zdrowotna. Nie zgadzamy się, by odpowiedzialność za ludzkie życie rosła w tempie, za którym zupełnie nie nadąża realne wsparcie ze strony systemu.
„Szpitalne łóżko poczeka, choroba nie!”
Kryzys szpitali powiatowych w całej Polsce przestał być jedynie statystyką w dokumentach – dziś to bezpośrednie uderzenie w bezpieczeństwo pacjentów. Podczas gdy koszty utrzymania placówek, od leków po wynagrodzenia i energię, gwałtownie rosną, systemowe finansowanie pozostaje w tyle. Brak rozliczeń za ubiegły rok oraz drastycznie zaniżone wyceny badań sprawiają, że środki na diagnostykę i leczenie kurczą się w oczach.
Efekt? Szpitale nie są w stanie wykonywać badań ponad limit, bo każde kolejne badanie to realna strata
Konsekwencje obecnego systemu uderzają prosto w pacjenta: kolejki do specjalistów wydłużają się w nieskończoność, co opóźnia diagnozę i drastycznie utrudnia późniejszy proces leczenia. W medycynie czas to życie, a gorsze rokowania są ceną, jaką płacą chorzy za biurokratyczne limity. Nie ma leczenia bez rzetelnej diagnostyki, dlatego sprzeciwiamy się zmuszaniu lekarzy do działania po omacku. Nasz udział w ogólnopolskim proteście to manifest w obronie każdego pacjenta – o tym, czy otrzymasz pomoc, powinna decydować Twoja potrzeba, a nie urzędowy zapis w kontrakcie.
Komentarze (0)