12 lipca w Żurawicy (powiat przemyski) doszło do policyjnej interwencji, która głęboko poruszyła lokalną społeczność. Funkcjonariusze wkroczyli na jedną z posesji po doniesieniach, że jej właściciel miał strzelać z wiatrówki do kotów.
Policja bada sprawę
W związku z tymi doniesieniami skontaktowaliśmy się z Komendą Miejską Policji w Przemyślu, aby uzyskać szczegółowe informacje.
reklama
12 lipca przed godziną 22, policjanci interweniowali w związku ze zgłoszeniem, z którego wynikało, że właściciel jednej z posesji w miejscowości Żurawica, miał strzelać z tzw. wiatrówki do kotów Na miejscu funkcjonariusze zabezpieczyli przedmiot, z którego miały zostać oddane strzały. W sprawie prowadzone jest postępowanie w kierunku czynu z art. 35 Ustawy o ochronie zwierząt
- informuje nas młodsza aspirant Karolina Kowalik z KMP Przemyśl.
Mieszkańcy wstrząśnięci
Jak podaje portal nowiny24.pl, to właśnie dziennikarze tego serwisu jako pierwsi nagłośnili sprawę po sygnale od jednego z mieszkańców Żurawicy. Z ustaleń portalu wynika, że w rejonie ulicy M. Króla nieznany sprawca miał strzelać z wiatrówki do zwierząt, w wyniku czego ucierpieć miały co najmniej cztery koty, z których dwa nie przeżyły. Redakcja nowiny24.pl opublikowała również apel poruszonych sąsiadów, którzy proszą o pilny kontakt każdego, czyj pupil mógł w przeszłości paść ofiarą podobnych, domniemanych ataków.
reklama
Komentarze (0)