Rozcięta plandeka i transport AGD. Czterej cudzoziemcy wpadli na stacji w regionie

Opublikowano:
Autor:

Rozcięta plandeka i transport AGD. Czterej cudzoziemcy wpadli na stacji w regionie - Zdjęcie główne
Autor: Maciej Prokop | Opis: Zdjęcie poglądowe

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościRozcięta plandeka tira i nietypowi pasażerowie na gapę. Czterej cudzoziemcy ukryci wśród transportu AGD wpadli w ręce służb na stacji paliw w Wyżnem, po tym jak niespodziewanie wydostali się z naczepy ciężarówki jadącej z Serbii do Finlandii.
reklama

Rozcięta plandeka tira z AGD i zaskakujący finał postoju na stacji w Wyżnem. Czterej cudzoziemci podający się za Afgańczyków wpadli w ręce służb po tym, jak niespodziewanie wydostali się z naczepy ciężarówki zmierzającej z Serbii do Finlandii.

W ubiegłą sobotę tuż po godz. 20, dyżurny strzyżowskiej jednostki otrzymał informację od pracownika stacji paliw w miejscowości Wyżne, znajdującej się przy drodze krajowej nr 19, że na parkingu znajduje się czterech obcokrajowców

- informuje Komenda Powiatowa Policji w Strzyżowie.

 

 

W naczepie ciężarówki

reklama

Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Strzyżowie, na miejsce natychmiast skierowano funkcjonariuszy wydziału kryminalnego i powiadomiono pozostałe służby. Mundurowi zastali tam czterech cudzoziemców podających się za obywateli Afganistanu. Jak wykazały ustalenia śledczych, mężczyźni dostali się do naszego kraju w naczepie tira, który wjechał do Polski przez przejście w Barwinku. Ciężarówka przewoziła sprzęt AGD z Serbii, a jej ostatecznym miejscem dostawy miała być Finlandia.

Podczas postoju na stacji paliw, obcokrajowcy wydostali się na zewnątrz pojazdu rozcinając ostrym narzędziem plandekę naczepy. Kiedy zdezorientowani przebywali na parkingu, kierowca ciągnika siodłowego, obywatel Serbii, poinformował o ich obecności pracownika stacji

- wyjaśnia KPP Strzyżów.

reklama

Jak informuje strzyżowska policja, do działań na stacji zaangażowano grupę procesową, pograniczników oraz funkcjonariuszy Krajowej Administracji Skarbowej. Ujęci cudzoziemci nie mieli przy sobie żadnych dokumentów tożsamości i rozmawiali wyłącznie w swoim ojczystym języku. Po zakończeniu procedur na miejscu, mężczyźni zostali oficjalnie przekazani Straży Granicznej. Z kolei szczegółowo sprawdzona przez KAS naczepa nie skrywała już innych pasażerów na gapę.

 

 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo