Zwykła domowa awantura przy ulicy Piłsudskiego w Łańcucie 20 marca, zakończyła się akcją policyjnych pirotechników i kontrterrorystów. Funkcjonariusze wezwani do agresywnego 70-latka odkryli, że mężczyzna zamienił swoją posesję w prawdziwy skład broni i amunicji. Jak się okazało, senior przez lata skrywał przed rodziną niebezpieczny arsenał, który mógł doprowadzić do niewyobrażalnej tragedii.
Arsenał w pokoju seniora
Podczas rutynowych działań na posesji przy ul. Piłsudskiego, policjanci dokonali mrożącego krew w żyłach odkrycia. W pomieszczeniach zajmowanych przez 70-latka mundurowi odnaleźli skład broni i amunicji, na które mężczyzna nie posiadał żadnych pozwoleń. Jak przekazuje kom. Wojciech Gruca, oficer prasowy KPP w Łańcucie, na miejsce natychmiast wezwano wsparcie z wydziału kryminalnego oraz policyjnych pirotechników, aby zabezpieczyć niebezpieczne znaleziska.
Prawdziwe składowisko materiałów wybuchowych
Przeszukanie domu oraz przyległego budynku gospodarczego ujawniło skalę zagrożenia. Funkcjonariusze zabezpieczyli łącznie 11 jednostek broni palnej różnego typu oraz kilkaset sztuk amunicji. Największy niepokój wzbudziło jednak 12 pocisków artyleryjskich, pochodzących najprawdopodobniej z czasów II wojny światowej. Oficer prasowy KPP w Łańcucie, Wojciech Gruca, poinformował, że niewybuchy zostały przejęte przez wyspecjalizowanych saperów z Rzeszowa i przetransportowane na poligon w celu ich bezpiecznego zniszczenia.
Rodzina żyła na tykającej bombie
Szokujący jest fakt, że pozostali domownicy zupełnie nie zdawali sobie sprawy z niebezpieczeństwa, jakie czyhało tuż za ścianą. 70-latek pilnie strzegł swojej prywatności, czyniąc z pokoju i garażu strefę absolutnie niedostępną dla innych. – Mężczyzna nikogo nie wpuszczał do swoich pomieszczeń i nie pozwalał w nich nawet sprzątać – wyjaśnia kom. Wojciech Gruca z łańcuckiej komendy. To właśnie ta izolacja pozwoliła mu przez lata ukrywać groźny arsenał przed najbliższymi.
Surowe konsekwencje dla kolekcjonera
Finał domowej awantury okazał się dla seniora wyjątkowo dotkliwy. Mężczyzna został zatrzymany i noc spędził w policyjnym areszcie, gdzie usłyszał już oficjalne zarzuty. Za nielegalne posiadanie broni oraz amunicji kodeks karny przewiduje surową karę. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez oficera prasowego KPP w Łańcucie, Wojciecha Grucę, 70-latkowi grozi teraz od 6 miesięcy do nawet 8 lat pozbawienia wolności.
Komentarze (0)