reklama

Przyszła, zjadła i wyszła bez płacenia. Bezczelne zachowanie w jednej z rzeszowskich restauracji

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Przyszła, zjadła i wyszła bez płacenia. Bezczelne zachowanie w jednej z rzeszowskich restauracji - Zdjęcie główne
Autor: Michał Toś | Opis: Niekulturalne zachowanie w rzeszowskiej resteuracji

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościRzeszowska restauracja szuka klientki, która po zamówieniu obiadu i deseru uciekła z lokalu bez płacenia.
reklama
W rzeszowskich restauracjach coraz częściej dochodzi do sytuacji, które budzą oburzenie właścicieli i personelu. Scenariusz jest zazwyczaj podobny: wizyta w lokalu, zamówienie posiłku, a na koniec nagłe zniknięcie bez uregulowania rachunku. O tym, że problem staje się poważny, świadczy niedawny post jednej z lokalnych restauracji na publicznej grupie.
 
Uwaga! Wczoraj po 15.00 przyjechała do nas na rowerku Klientka. Usiadała przy stoliku na zewnątrz i zamówiła danie główne. Po konsumpcji podeszła do baru i zamówiła jeszcze deser i kawę
- czytamy w poście resteuracji na lokalnej grupie.
 

Wyszła nie płacąc

Do bulwersującego zdarzenia doszło w jednym z rzeszowskich lokali, gdzie klientka postanowiła odjechać tuż przed uregulowaniem rachunku. Jak relacjonują przedstawiciele restauracji, kobieta najpierw zjadła danie główne, po czym domówiła jeszcze deser i kawę. Kiedy jednak kelnerka wróciła do ogródka z gotowym zamówieniem, przy stoliku zastała jedynie pusty talerz. Klientka, korzystając z chwili nieuwagi personelu, odjechała na rowerze w nieznanym kierunku.

Restauracja postanowiła jednak nie działać pochopnie. W opublikowanym w sieci apelu właściciele zaznaczają, że wciąż liczą na ludzką uczciwość:

Chcemy wierzyć, że nie było to celowe działanie, a jedynie wynik roztargnienia

– piszą przedstawiciele lokalu.

Jednocześnie restauratorzy przypominają, że całe zajście oraz wizerunek kobiety zostały precyzyjnie zarejestrowane przez kamery monitoringu. Na ten moment lokal wstrzymuje się z podjęciem oficjalnych kroków prawnych i zgłoszeniem sprawy na policję, dając klientce szansę na kontakt i polubowne uregulowanie zaległości. To wyraźny sygnał, że w dobie wszechobecnych kamer nikt nie pozostaje anonimowy, a „darmowy” obiad może skończyć się bardzo poważnymi konsekwencjami.

Powtarzające się zjawisko

Niestety, tego typu incydenty w rzeszowskich lokalach nie należą do rzadkości i regularnie powracają w mediach społecznościowych. Restauratorzy coraz częściej dzielą się informacjami o nieuczciwych gościach, próbując w ten sposób chronić swój biznes i ostrzegać innych przedsiębiorców. Zjawisko „zjedz i uciekaj” staje się realnym problemem, który uderza nie tylko w finanse właścicieli, ale również w zaufanie personelu do klientów. W dobie nowoczesnego monitoringu takie próby darmowego posiłku zazwyczaj szybko wychodzą na jaw, niosąc za sobą ryzyko publicznego wstydu i problemów z prawem.

reklama
 
 
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo