Wystarczył jeden błąd i chwila nieuwagi, by rutynowy odbiór odpadów zamienił się w niebezpieczny pożar. Gmina Łańcut apeluje do mieszkańców o rozwagę: nasze śmieci mogą stać się śmiertelną pułapką dla pracowników zakładu komunalnego.
Ogień w komorze śmieciarki
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło 10 lutego podczas porannego kursu w miejscowości Albigowa. W trakcie załadunku odpadów, wewnątrz komory śmieciarki nagle pojawił się ogień i gęsty dym. Wykonawca obsługujący gminę nie ma wątpliwości: przyczyną zapłonu był najprawdopodobniej gorący popiół, który trafił do jednego z pojemników.
Dzięki szybkiej reakcji pracowników udało się uniknąć poważniejszych zniszczeń sprzętu, jednak sytuacja była niezwykle groźna. Pożar wewnątrz wypełnionej śmieciarki to scenariusz, który zagraża nie tylko maszynie, ale przede wszystkim ludziom.
Gmina Łańcut przypomina: Zimny popiół to podstawa
W związku z dzisiejszym incydentem, Urząd Gminy Łańcut wystosował oficjalny komunikat do wszystkich mieszkańców. Urzędnicy przypominają o żelaznej zasadzie: do pojemników i worków na odpady wolno wrzucać wyłącznie całkowicie wystudzony popiół. Nawet pozornie zimna hałda może kryć w środku żar, który w kontakcie z papierem czy plastikiem w śmieciarce natychmiast wywołuje pożar.
Elektronika – ukryte zagrożenie
To jednak nie jedyny problem, na który zwracają uwagę władze gminy. Kolejnym „zapalnikiem”, który regularnie trafia do odpadów zmieszanych, jest zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny.
Gmina przypomina, że elektrośmieci wymagają specjalnej utylizacji i pod żadnym pozorem nie powinny lądować w zwykłych kubłach na śmieci. Dbając o segregację, dbamy o bezpieczeństwo osób, które każdego dnia dbają o czystość w naszym sąsiedztwie.
Komentarze (0)