Dramatycznypoarenk w piątek w Rzeszowie. Dzisiaj, 3 lipca tuż po godzinie 6:00 w bloku przy ulicy Twardowskiego rozegrały się chwile grozy, które zmusiły do natychmiastowej ucieczki mieszkańców wielorodzinnego budynku. Na miejsce w pośpiechu ruszyli strażacy, a kluczowe momenty akcji ratunkowej decydowały o życiu uwięzionych w pułapce osób.
Dziś, tuż po godzinie 6:00, strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze mieszkania w Rzeszowie
Ewakuacja dwójki mieszkańców
Jak przekazała Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie, większość lokatorów zdołała bezpiecznie wyjść na zewnątrz jeszcze przed przyjazdem pierwszych wozów bojowych. W pułapce znalazły się jednak dwie osoby, którym płomienie odcięły drogę wyjścia, przez co musiały uciekać na balkon. Do walki z żywiołem i ratowania mieszkańców natychmiast skierowano potężne siły - na miejsce zadysponowano 5 zastępów z państwowej straży pożarnej oraz 1 zastęp z ochotniczej straży pożarnej Rzeszów-Słocina.
Po przybyciu strażaków ogniem objęty był przedpokój mieszkania znajdującego się na drugim piętrze. Dwie osoby przebywające na balkonie zostały ewakuowane przez strażaków przy użyciu drabiny i przekazane zespołowi ratownictwa medycznego. Poszkodowani zostali przewiezieni do szpitala na obserwację
- przekazuje KM PSP w Rzeszowie.
Z informacji przekazanych przez Komendę Miejską Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie wynika, że za wstępną przyczynę wybuchu ognia wstępnie uznaje się hulajnogę elektryczną. Wstępne ustalenia wskazują, że to właśnie od tego urządzenia rozpoczął się poranny dramat.
Pożar na trzecim piętrze
Oficjalne zgłoszenie o porannym zdarzeniu wpłynęło do dyżurnego miejskiego KMP Rzeszów około godziny 6:15. Jak przekazuje podkomisarz Magdalena Żuk, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie, z pierwszych zebranych na miejscu ustaleń wynikało, że niebezpieczny ogień pojawił się w jednym z lokali mieszkalnych usytuowanych na trzecim piętrze budynku.
Z mieszkania strażacy ewakuowali dwie osoby - 45-letnią kobietę i jej 15-letniego syna. Obydwoje z niegroźnymi obrażeniami trafili do szpitala. Podczas prowadzonej akcji gaśniczej, 5 innych mieszkańców bloku opuściło swoje mieszkania
- informuje podkomisarz Magdalena Żuk.
W następnej kolejności do swoich zadań na miejscu zdarzenia przystąpi grupa dochodzeniowo-śledcza. Jak przekazuje rzecznik rzeszowskiej policji, funkcjonariusze pod ścisłym nadzorem prokuratora oraz przy współudziale biegłego z zakresu pożarnictwa wykonają szczegółowe oględziny. Ich celem będzie dokładne zabezpieczenie wszelkich śladów, które okażą się niezbędne do precyzyjnego ustalenia oficjalnych przyczyn wybuchu tego pożaru.
Dzięki błyskawicznym i profesjonalnym działaniom ratowników rozprzestrzenianie się płomieni na inne części bloku zostało skutecznie powstrzymane, a sam ogień szybko opanowano. Szczegółowe dochodzenie, które dokładnie wyjaśni, co doprowadziło do powstania tego pożaru, będą teraz prowadzić odpowiednie służby.
Komentarze (0)