W sobotę, 18 lipca o godzinie 8:11, służby ratunkowe zostały postawione w stan gotowości po dramatycznym zgłoszeniu o pożarze budynku w Kąkolówce. Ogień rozprzestrzeniał się błyskawicznie, stwarzając ogromne zagrożenie dla całego gospodarstwa. Jedna osoba odniosła obrażenia, próbując samodzielnie walczyć z żywiołem przed przybyciem pierwszych zastępów. Na miejsce natychmiast skierowano liczne siły straży pożarnej oraz inne służby ratunkowe.
Pożar przybudówki
Jak poinformował starszy kapitan Jan Czerwonka, oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie, zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło do służb o godzinie 8:12. Żywioł zaatakował drewniano-murowaną przybudówkę sąsiadującą z domem. Stamtąd ogień błyskawicznie przeniósł się na więźbę dachową oraz elementy instalacji fotowoltaicznej. Sytuacja była o tyle niebezpieczna, że pożarem zostały objęte również zlokalizowane wewnątrz obiektu magazyny energii.
Właściciel budynku w początkowej fazie próbował samodzielnie ugasić ogień, w wyniku czego doznał poparzeń pierwszego stopnia. Działania gaśnicze zostały zakończone o godzinie 9:57
- przekazuje starszy kapitan Jan Czerwonka.
Komentarze (0)