Deszczowa aura, śliska nawierzchnia i czerwone światła stopu ciągnące się po horyzont - tak w środę, 17 czerwca, Rzeszów przywitał kierowców. Poranny szczyt tradycyjnie wystawił cierpliwość mieszkańców na potężną próbę, paraliżując główne arterie miasta i tworząc tasiemcowe korki. Gdzie jechało się najgorzej, co dokładnie sparaliżowało ruch i z jakimi jeszcze utrudnieniami musieli mierzyć się rzeszowianie? Zobaczcie nasz raport z tego, co działo się na ulicach stolicy Podkarpacia.
Auto wjechał w bariery na Sikorskiego
Początek środy przyniósł poważne utrudnienia dla kierowców podróżujących aleją Sikorskiego w kierunku centrum Rzeszowa. Tuż przed godziną 7:00 na wysokości skrętu w ulicę Łukasiewicza doszło do niebezpiecznego zdarzenia drogowego.
Kierujący samochodem osobowym uderzył w przydrożne bariery dźwiękochłonne. W efekcie zablokowany został prawy pas ruchu w stronę marketu Leclerc, co natychmiast wywołało spore zatory w tej części miasta. Na miejscu pracują policjanci, którzy zabezpieczają ślad wypadku. Jak przekazała nam podkomisarz Magdalena Żuk, oficer prasowy KMP Rzeszów w tym zdarzeniu nikt nie został ranny, a zdarzenie zakwalifikowano jako kolizję drogową.
Motocyklista przewrócił się na Staroniwskiej
Do kolejnego niebezpiecznego zdarzenia doszło na ulicy Staroniwskiej w Rzeszowie, gdzie kierujący motocyklem przewrócił się wprost na jezdnię. Jak przekazała podkomisarz Magdalena Żuk z Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie, zdarzenie to zostało ostatecznie zakwalifikowane jako kolizja. Na szczęście, mimo groźnie wyglądającej sytuacji, skończyło się głównie na strachu i uszkodzeniach jednośladu.
Komentarze (0)