W internecie regularnie pojawiają się ogłoszenia o pracę, które na pierwszy rzut oka wyglądają atrakcyjnie i profesjonalnie. Obiecują wysoką stawkę, szybki kontakt, brak wymaganego doświadczenia i prosty zakres obowiązków. Często dotyczą pracy sezonowej jako kelnerka, hostessa, promotorka lub osoba rozdająca próbki produktów. Problem w tym, że za częścią takich ofert mogą kryć się osoby, których intencje nie mają nic wspólnego z legalnym zatrudnieniem.
Szczególnie narażone są młode kobiety, w tym osoby niepełnoletnie, które szukają pracy sezonowej lub dorywczej. Dla wielu z nich szybka odpowiedź od potencjalnego pracodawcy może wydawać się szansą. Zwłaszcza wtedy, gdy wcześniej nikt nie odpowiadał na ich zgłoszenia, a znalezienie pracy bez doświadczenia okazuje się trudne.
Ten sam schemat
Schemat bywa podobny. Ogłoszenie wygląda zwyczajnie: praca w galerii handlowej, rozdawanie próbek, obsługa klientów, promowanie produktu. Korespondencja przebiega sprawnie, osoba po drugiej stronie odpisuje szybko i profesjonalnie. Dopiero po kilku wiadomościach pojawiają się prośby, które powinny wzbudzić czujność: zdjęcie twarzy, zdjęcie sylwetki, a czasem zdjęcie w konkretnym stroju.
W takich ogłoszeniach często już wcześniej można zauważyć niepokojące szczegóły, choć łatwo je przeoczyć. Może to być nietypowo wysoka stawka, brak dokładnych danych firmy, nacisk na wygląd, prośba o kontakt poza oficjalną platformą albo opis stroju, który nie brzmi neutralnie. Tego typu oferty miały pojawiać się również w Rzeszowie.
"Poprosił mnie o zdjęcie w krótkim topie i spódniczce"
Dotarliśmy do osoby, która odpowiedziała na jedno z takich ogłoszeń. Chciała pozostać anonimowa. Oferta dotyczyła pracy hostessy w dwóch popularnych galeriach handlowych w Rzeszowie.
To miała być praca jako hostessa. Miałam roznosić w galeriach handlowych próbki dań jakiejś firmy cateringowej. Pomyślałam, że fajna praca i dobra płaca, więc się zgłoszę. Tym bardziej że nie trzeba było mieć doświadczenia
- opowiada.
Jak relacjonuje, odpowiedź przyszła bardzo szybko.
Byłam zdziwiona, bo ciężko było dostać coś jako osoba niepełnoletnia i bez doświadczenia. Pan odpisał bardzo profesjonalnie, a korespondencja była mailowa. W końcu po dwóch, trzech mailach poprosił o zdjęcie sylwetki. Zawahałam się, ale ostatecznie wysłałam zwykłe zdjęcie w lustrze, bo pomyślałam, że w pracy hostessy wygląd jednak ma jakieś znaczenie
- mówi.
Po wysłaniu zdjęcia sytuacja zaczęła robić się coraz bardziej niepokojąca.
Pan odpisał, że jestem „akceptowalna”. Następnie poprosił mnie o zdjęcie w krótkim topie i spódniczce uzasadniając, że jako hostessy będziemy mieć właśnie takie stroje. Na to już nie odpowiedziałam. I dobrze
- dodaje.
Na tym jednak sprawa się nie skończyła. Jak mówi rozmówczyni, po kilku miesiącach z tego samego adresu e-mail otrzymała zdjęcie męskich genitaliów.
Natychmiast zablokowałam adres, ale niestety nie zgłosiłam tego nigdzie. Żałuję. Ogromnie cieszę się jednak, że nie wysłałam nic więcej ani, co gorsza, nie umówiłam się na spotkanie. Takie spotkanie miało się odbyć, rzekomo po to, żeby odebrać stroje i rzeczy potrzebne do pracy
- relacjonuje.
Ta historia pokazuje, jak łatwo atrakcyjna oferta może stać się zagrożeniem. Profesjonalny ton wiadomości, szybka odpowiedź i pozornie konkretne informacje o pracy mogą uśpić czujność. Tymczasem prośby o zdjęcia, szczególnie w określonym stroju, powinny być traktowane jako poważny sygnał ostrzegawczy.
Ważny apel
Eksperci od bezpieczeństwa w sieci od lat podkreślają, że legalny pracodawca nie powinien wymagać prywatnych zdjęć sylwetki, zdjęć w skąpym stroju ani przesyłania materiałów, które mogą zostać wykorzystane w sposób krzywdzący. Jeśli praca rzeczywiście wymaga określonego wyglądu lub stroju, powinno być to jasno opisane w oficjalnej umowie, regulaminie lub podczas bezpiecznej rekrutacji prowadzonej przez zweryfikowaną firmę.
Szczególną ostrożność powinny zachować osoby niepełnoletnie. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości warto od razu porozmawiać z rodzicem, opiekunem, nauczycielem albo inną zaufaną osobą dorosłą. Niepokojące wiadomości, prośby o zdjęcia, propozycje spotkań w nietypowych miejscach lub kontakt z prywatnych, niezweryfikowanych adresów e-mail należy zgłaszać odpowiednim służbom lub administratorom portali, na których pojawiło się ogłoszenie.
Warto pamiętać: dobra stawka i szybka odpowiedź nie zawsze oznaczają dobrą ofertę. Jeśli coś wydaje się zbyt łatwe, zbyt szybkie albo wzbudza choćby niewielki niepokój, lepiej się wycofać. Bezpieczeństwo jest ważniejsze niż jakakolwiek praca sezonowa.
Komentarze (0)