reklama

Policyjny pościg za 46-latkiem na Warszawskiej w Rzeszowie. Finał mocno zaskakuje

Opublikowano:
Autor:

Policyjny pościg za 46-latkiem na Warszawskiej w Rzeszowie. Finał mocno zaskakuje - Zdjęcie główne
Autor: Maciej Prokop | Opis: Interwencja policji w Rzeszowie

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościIgnorowanie poleceń mundurowych, ucieczka ulicami Rzeszowa i narkotyki w kieszeni – tak wyglądał finał akcji „TRUCK&BUS” dla 46-letniego kierowcy citroena. Mężczyzna, który wpadł na ul. Warszawskiej, był nie tylko poszukiwany do odbycia kary więzienia, ale też wsiadł za kółko mimo aktywnego zakazu i pod wpływem środków odurzających.
reklama

To miała być rutynowa kontrola w ramach akcji „TRUCK&BUS”, ale dla 46-letniego rzeszowianina zakończyła się szybką podróżą za kraty. Mężczyzna, ignorując sygnały policjantów, próbował uciekać ulicami miasta, mając na sumieniu znacznie więcej, niż tylko wykroczenie drogowe.

Policyjny pościg w stronę centrum

Wszystko zaczęło się 11 lutego po godzinie 16:00 na ulicy Warszawskiej. Funkcjonariusze drogówki, monitorujący ruch pojazdów dostawczych, wytypowali do kontroli Citroena Jumpera. Kierowca zamiast posłusznie zjechać na pobocze, ominął mundurowych i gwałtownie przyspieszył, kierując się w stronę serca Rzeszowa.

reklama

Policjanci nie dali mu szans – natychmiast ruszyła za nim pogoń. Przy użyciu sygnałów świetlnych i dźwiękowych, mundurowi błyskawicznie „odcięli” uciekiniera i zmusili go do zatrzymania pojazdu.

Recydywista z długą listą przewinień

Gdy emocje po pościgu opadły, policyjne systemy informatyczne zaczęły „świecić na czerwono”. Za kierownicą dostawczaka siedział 46-letni mieszkaniec Rzeszowa, który w ogóle nie powinien znajdować się na drodze. Mężczyzna posiada aktywny zakaz prowadzenia pojazdów, obowiązujący do końca tego roku.

To był jednak dopiero początek jego kłopotów. Okazało się, że rzeszowianin jest poszukiwany przez Sąd Rejonowy. Za wcześniejsze lekceważenie wyroków sądu, miał do odsiadki 6 miesięcy pozbawienia wolności.

reklama

Narkotyki w kieszeni i we krwi

Finał interwencji przypieczętowały znalezione przy 46-latku substancje odurzające. Mimo zapewnień, że nie posiada przy sobie niczego nielegalnego, policjanci znaleźli u niego marihuanę. Przyparty do muru mężczyzna przyznał się, że zażywał narkotyki tuż przed tym, jak wsiadł za kółko.

Co dalej? Zatrzymany spędził noc w policyjnej izbie zatrzymań, skąd trafi prosto do zakładu karnego. To jednak nie koniec jego problemów z prawem – zebrany materiał dowodowy pozwoli na postawienie mu kolejnych zarzutów: za posiadanie narkotyków, prowadzenie pod ich wpływem oraz złamanie sądowego zakazu.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo