reklama

Policyjny pościg ulicami Rzeszowa. Prokuratura ujawnia kolejne informacje

Opublikowano:
Autor:

Policyjny pościg ulicami Rzeszowa. Prokuratura ujawnia kolejne informacje - Zdjęcie główne
Autor: KPP Kolbuszowa | Opis: Policyjny pościg

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościWracamy do bulwersującej sprawy policyjnego pościgu, który poranek postawił na nogi służby z dwóch powiatów. Dramatyczne wydarzenia rozpoczęły się 4 stycznia w Kolbuszowej, skąd uciekający kierowca pędził w stronę Rzeszowa. Niebezpieczna akcja zakończyła się dopiero na ulicy marszałkowskiej, gdzie funkcjonariusze zmuszeni byli użyć blokady, by zatrzymać pirata drogowego. Prokuratura przekazuje kolejne informacje w tej sprawie.
reklama

Śledczy ujawniają nowe, sensacyjne szczegóły dotyczące brawurowego pościgu, który 4 stycznia postawił na nogi służby z regionu. Niebezpieczny rajd rozpoczął się w Kolbuszowej, skąd uciekający kierowca z ogromną prędkością pędził w stronę stolicy Podkarpacia.

Kolbuszowscy policjanci podjęli interwencję wobec kierującego seatem. Mężczyzna, nie zastosował się do wydawanych przez funkcjonariuszy sygnałów do zatrzymania się i chcąc uniknąć kontroli drogowej, zaczął uciekać

- informowała kolbuszowska policja.

reklama

Finał niebezpiecznego pościgu miał miejsce na ulicy Marszałkowskiej w Rzeszowie. To właśnie tam policjanci zablokowali drogę ucieczki i skutecznie unieruchomili ścigany pojazd, doprowadzając do zatrzymania kierowcy.

Śledztwo przeciwko 27-latkowi

Śledczy z Prokuratury Rejonowej w Kolbuszowej prowadzą postępowanie przeciwko 27-letniemu Marcinowi R. Mężczyzna jest podejrzany o to, że podczas policyjnego pościgu dopuścił się czynnej napaści na funkcjonariusza na służbie. Jak wynika z ustaleń prokuratury, sprawca wykorzystał samochód osobowy jako niebezpieczne narzędzie, którym zaatakował interweniujących policjantów.

reklama

Ponadto prokurator zarzucił mu również popełnienie przestępstw polegających na kierowaniu pojazdem pod wpływem środka odurzającego, niedostosowaniu się do polecenia zatrzymania pojazdu wydanego przez osobę uprawnioną do kontroli ruchu drogowego, uszkodzeniu mienia w postaci policyjnego radiowozu oraz wywieraniu przemocą i groźbą bezprawną wpływu na funkcjonariuszy Policji w celu zmuszenia ich do zaniechania interwencji

- przekazuje rzecznik prasowy prokuratury okręgowej w Tarnobrzegu, Łukasz Malarski.

Podejrzany ma już postawione zarzuty, a podczas przesłuchania złożył wyjaśnienia i przyznał się do części zarzucanych mu czynów. Decyzją sądu mężczyzna nie odzyskał wolności – obecnie przebywa w tymczasowym areszcie. Zaatakowanie policjanta na służbie przy użyciu samochodu jako niebezpiecznego narzędzia to poważne przestępstwo, za które Marcinowi R. grozi teraz nawet 10 lat więzienia.

reklama

 

 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo