reklama

Policyjny pościg pod Rzeszowem. 40-latek szarpał się, pluł i kopał policjantów

Opublikowano:
Autor:

Policyjny pościg pod Rzeszowem. 40-latek szarpał się, pluł i kopał policjantów - Zdjęcie główne
Autor: Canva | Opis: Zdjęcie poglądowe

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościDramatyczne sceny w Głogowie Małopolskim zakończyły się tymczasowym aresztem dla mieszkańca Rzeszowa. Mężczyzna nie tylko uciekał przed radiowozem, ale po zatrzymaniu wpadł w furię.
reklama

Niebezpieczne sceny rozegrały się na ulicach Głogowa Małopolskiego, gdzie policjanci podjęli pościg za kierowcą toyoty. 40-letni mieszkaniec Rzeszowa nie tylko ignorował sygnały do zatrzymania, ale po ujęciu stał się skrajnie agresywny wobec funkcjonariuszy. Sprawdziliśmy, jakie zarzuty usłyszał mężczyzna i dlaczego sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu.

Prokuratura Rejonowa w Rzeszowie prowadzi postępowanie przeciwko 40-letniemu mieszkańcowi Rzeszowa, Jakubowi L., podejrzanemu o popełnienie szeregu przestępstw, w tym przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji, a także przeciwko funkcjonariuszom Policji

- informuje Krzysztof Ciechanowski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.

Policyjny pościg

Tuż przed godziną 2.00 w nocy na ulicach Głogowa Małopolskiego uwagę policjantów zwróciła Toyota poruszająca się w bardzo niepokojący sposób. Kierowca gwałtownie przyspieszał i zwalniał, a auto niebezpiecznie myszkowało od jednej krawędzi jezdni do drugiej, co od razu wzbudziło podejrzenia, że siedząca za kółkiem osoba może być pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Dodatkowym powodem do kontroli był brak sprawnego oświetlenia z tyłu pojazdu. Funkcjonariusze postanowili natychmiast przerwać tę ryzykowną jazdę i sprawdzić stan trzeźwości mężczyzny.

reklama

Pomimo użycia sygnałów świetlnych i dźwiękowych kierujący nie zatrzymał się do kontroli drogowej, kontynuując jazdę. Funkcjonariusze podjęli pościg, który zakończył się zatrzymaniem pojazdu na ul. Rzeszowskiej. Następnie kierujący podjął próbę ucieczki pieszo w kierunku pobliskiego lasu, jednak został ujęty przez policjantów

- wyjaśnia rzecznik prasowy.

Szarpał się i kopał funkcjonariuszy

Sytuacja stała się wyjątkowo napięta, gdy zatrzymany mężczyzna zaczął przejawiać ogromną agresję. Napastnik wpadł w furię, kopał interweniujących policjantów i szarpał się z nimi, a w ich stronę kierował nie tylko splunięcia, ale i brutalne groźby pozbawienia życia, które dotyczyły także ich rodzin. Całość zajścia wypełniona była potokiem wulgaryzmów pod adresem mundurowych. Ze względu na tak niebezpieczne zachowanie, funkcjonariusze musieli użyć siły oraz środków przymusu bezpośredniego, aby skutecznie obezwładnić 40-latka.

reklama

Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego Jakubowi L. przedstawiono zarzuty obejmujące m.in.: niezatrzymanie się do kontroli drogowej, prowadzenie pojazdu pomimo cofnięcia uprawnień, znieważenie funkcjonariuszy Policji, naruszenie ich nietykalności cielesnej oraz kierowanie gróźb karalnych

- przekazuje Krzysztof Ciechanowski.

Podczas przesłuchania 40-latek potwierdził większość stawianych mu zarzutów, choć uparcie twierdził, że nie uciekał przed policyjną kontrolą. Ze względu na jego kategoryczną odmowę dmuchania w alkomat, śledczy zlecili pobranie krwi do analizy laboratoryjnej. Prokuratura, biorąc pod uwagę niekontrolowany wybuch agresji zatrzymanego oraz jego kryminalną przeszłość związaną z atakami na funkcjonariuszy, uznała, że mężczyzna stanowi realne zagrożenie i może ponownie dopuścić się brutalnych czynów. W efekcie rzeszowski sąd przychylił się do wniosku prokuratora i zdecydował o umieszczeniu podejrzanego w tymczasowym areszcie na najbliższe dwa miesiące. Recydywiście, który był już wcześniej skazywany za podobne przestępstwa, grozi teraz kara do 5 lat więzienia.

reklama

 

 

 

 

 

 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo