Wszystko zaczęło się od policyjnego nosa i precyzyjnych informacji, jakie posiadali funkcjonariusze z sędziszowskiego komisariatu. Jak przekazuje mł. asp. Agnieszka Olszowy-Szydło z Komendy Powiatowej Policji w Ropczycach, kryminalni w minioną środę wzięli pod lupę BMW przejeżdżające przez Będziemyśl. Z ich ustaleń wynikało, że podróżujący autem mężczyźni mogą mieć przy sobie narkotyki – i nie pomylili się.
Mefedron w kieszeniach i w domu
Gdy tylko policjanci zatrzymali samochód do kontroli, sytuacja stała się jasna. Zarówno przy 40-letnim kierowcy (mieszkańcu gminy Sędziszów Małopolski), jak i jego 38-letnim pasażerze, mundurowi znaleźli zabronione substancje. Policyjny tester potwierdził, że to mefedron.
Na tym jednak praca funkcjonariuszy się nie zakończyła. Jak informuje rzeczniczka ropczyckiej policji, kryminalni sprawdzili również miejsce zamieszkania starszego z mężczyzn. Tam, podczas przeszukania, ujawnili kolejną partię narkotyków.
Zarzuty i przyznanie do winy
Obaj mężczyźni zostali zatrzymani i przewiezieni do jednostki policji. Mieszkaniec powiatu ropczycko-sędziszowskiego oraz jego o dwa lata młodszy kolega usłyszeli już oficjalne zarzuty posiadania środków psychotropowych. Jak dodaje mł. asp. Agnieszka Olszowy-Szydło, podejrzani nie próbowali się wypierać – obaj przyznali się do winy. Teraz o ich dalszym losie i karze zadecyduje sąd.
Komentarze (0)