Wieczorne zdarzenie 7 maja na rzeszowskiej Baranówce postawiło na nogi lokalne służby. 7 maja, po godzinie 18:00, na alei Wyzwolenia doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Choć sytuacja na skrzyżowaniu z ulicą Brydaka wyglądała poważnie, finał policyjnej interwencji okazał się dla jednego z uczestników wyjątkowo kosztowny.
Po godz. 18, funkcjonariusze ruchu drogowego komendy miejskiej otrzymali zgłoszenie o zdarzeniu drogowym na jednej z ulic Osiedla Baranówka. Na al. Wyzwolenia miało dojść do zderzenia Fiata ze Skoda
- informuje rzeszowska policja.
Nie ustąpienie pierwszeństwa
Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że do zdarzenia doprowadził 40-letni mężczyzna siedzący za kierownicą Fiata. Poruszając się ulicą Brydaka w stronę alei Wyzwolenia, wymusił on pierwszeństwo na 25-letniej kobiecie kierującej Skodą, która jechała w kierunku ulicy Krakowskiej. W wyniku tego błędu doszło do zderzenia obu pojazdów.
Pijany kierujący
Podczas prowadzonych na miejscu działań, funkcjonariusze poddali kontroli stan trzeźwości obojga uczestników zdarzenia.
Okazało się, że 40-letni mieszkaniec powiatu dębickiego był nietrzeźwy. Badanie wykazało u niego 1,34 promila alkohol
- przekazuje KMP Rzeszów.
Z uwagi na popełnione przestępstwo, mężczyzna został osadzony w policyjnym areszcie, gdzie spędził minioną noc. Jeszcze w ciągu dzisiejszego dnia prawdopodobnie odbędzie się jego przesłuchanie, podczas którego usłyszy on oficjalny zarzut prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu. Za ten czyn kodeks karny przewiduje karę nawet do 3 lat pozbawienia wolności.
Komentarze (0)