Ruch na ulicy Podkarpackiej w Rzeszowie już przed 8:00 stanął w martwym punkcie. Kierowcy utknęli w ogromnym korku, a pytanie, co go spowodowało, zaczęło krążyć w powietrzu. Co takiego zdarzyło się na tej kluczowej trasie?
Korek aż po stajcę Watkem
Kierowcy zaczęli alarmować o ogromnym korku na ulicy Podkarpackiej w kierunku centrum już przed godziną 8:00. Zator rozciągał się aż po stację benzynową, a samochody stały w martwym punkcie. Ruch był bardzo utrudniony, a kierowcy szukali alternatywnych tras.
Powód utrudnień
Powodem utrudnień na ulicy Podkarpackiej była awaria samochodu, który zatrzymał się tuż przed światłami z Matuszczaka. Pojazd unieruchomił ruch w tym newralgicznym miejscu, blokując pasy w kierunku centrum. Kierowcy byli zmuszeni do czekania, aż służby usuną pojazd z drogi, co spowodowało jeszcze większe opóźnienia. Awaria trwała wystarczająco długo, by stworzyć poważne utrudnienia w porannym szczycie komunikacyjnym.
Komentarze (0)