Nocna walka z potężnym żywiołem w miejscowości Cieplice. W niedzielę, 25 października, w ogniu stanął drewniany dom oraz przyległy budynek gospodarczy. Opanowanie szalejących płomieni wymagało wielogodzinnej akcji kilkudziesięciu ratowników, ściągnięcia dodatkowych zastępów i całkowitej rozbiórki spalonych konstrukcji.
Nocna akcja strażaków
Jak informuje st. bryg. Mariusz Skrobacz, rzecznik prasowy Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Przeworsku, zgłoszenie o pożarze w miejscowości Cieplice wpłynęło do Stanowiska Kierowania o godzinie 00:06, a działania na miejscu trwały do godziny 6:26. Dowódca akcji zakwalifikował to zdarzenie jako pożar średni.
Przedstawiciel przeworskiej komendy przekazuje, że po przybyciu pierwszych zastępów zastano w pełni rozwinięty ogień. Płomienie całkowicie objęły niezamieszkany dom drewniany oraz sąsiedni budynek gospodarczy o wymiarach 13 na 8 metrów. W zdarzeniu na szczęście nie było osób poszkodowanych
W pierwszej fazie akcji zastane siły i środki okazały się niewystarczające. Strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia, odłączyli dopływ energii elektrycznej i podali jeden prąd wody w obronie budynku gospodarczego. Po dojeździe dwóch kolejnych zastępów z JRG Przeworsk podano dwa dodatkowe prądy wody
- przekazuje starszy brygadier Mariusz Skrobacz.
Jak dodaje st. bryg. Mariusz Skrobacz, z uwagi na niskie ciśnienie w sieci hydrantowej dowódca podjął decyzję o ściągnięciu na miejsce dodatkowych sił i środków oraz wyznaczeniu punktu czerpania wody. Po dojeździe kolejnych jednostek strażacy podali w natarciu łącznie pięć prądów wody.
Łącznie w akcji gaśniczej brało udział 9 zastępów oraz 46 ratowników, w tym 2 zastępy z JRG Przeworsk (7 strażaków), 4 jednostki OSP włączone do KSRG (22 druhów) oraz 3 jednostki OSP spoza systemu (17 druhów).
Przedstawiciel przeworskich strażaków zaznacza, że po opanowaniu płomieni ratownicy skontrolowali całe pogorzelisko przy użyciu kamery termowizyjnej, a następnie przystąpili do rozbiórki spalonych konstrukcji. Obiekt został rozebrany w całości. Po zakończeniu głównych działań na miejscu pozostały dwa zastępy OSP, które prowadziły dozór pogorzeliska, natomiast czynności wyjaśniające przejęli obecni na miejscu policjanci.
Komentarze (0)