Sobotnie popołudnie, 24 października, zamieniło się w walkę z groźnym żywiołem w miejscowości Nowosielce. O godzinie 13:36 służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o pożarze budynku gospodarczego i przylegającego garażu. W kilkugodzinnej, skomplikowanej akcji gaśniczej brało udział ponad 30 strażaków, a pomocy medycznej wymagały trzy osoby.
Spory pożar w regionie
Jak poinformował nas starszy brygadier Mariusz Skrobacz, rzecznik prasowy Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Przeworsku, do pożaru średniego doszło w miejscowości Nowosielce. Ogniem objęty został murowany budynek gospodarczy z wiatą garażową. Zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło do służb o godzinie 13:36, a cała akcja gaśnicza na miejscu trwała do godziny 18:00. Powierzchnia objęta pożarem wynosiła 300 metrów kwadratowych. Sam budynek gospodarczy, kryty dachówką cementową, miał wymiary 16 na 7 metrów i wysokość 7 metrów, z kolei bezpośrednio przylegający do niego drewniany garaż mierzył 15 na 3 metry.
Na miejsce zadysponowano znaczne siły i środki ratunkowe. W akcji brały udział 3 zastępy z JRG Przeworsk w obsadzie 9 ratowników (w tym zastępca dowódcy jednostki), 1 jednostka OSP włączona do KSRG (4 ratowników) oraz 3 jednostki OSP spoza KSRG z 17 ratownikami. Na miejscu pracowały również 2 zespoły ratownictwa medycznego (4 ratowników) i 2 radiowozy policji z 4 funkcjonariuszami
Po przybyciu na miejsce zdarzenia zastano pożar budynku gospodarczego oraz przylegającego garażu. Właściciel przekazał strażakom informację, że wewnątrz budynku znajduje się bydło oraz drób. Poinformował również, że podczas wybuchu pożaru jego ojciec doznał oparzeń. Poszkodowany został wcześniej oblany wodą z węża ogrodowego przez bliskich i rozebrany z roztopionego ubrania. W chwili przybycia służb znajdował się pod opieką żony, posiadając widoczne oparzenia twarzy. Bezpośrednio zagrożony był także pobliski budynek mieszkalny. Prąd w gospodarstwie został wcześniej odłączony przez właściciela
- informuje nas starszy brygadier Mariusz Skrobacz.
Akcja gaśnicza
Pierwsze kroki strażaków polegały na rozpoznaniu sytuacji, upewnieniu się, że zasilanie elektryczne zostało odłączone, i wyłączeniu wskazanego rozdzielacza. Zabezpieczeni w aparaty ochrony układu oddechowego ratownicy podali jeden prąd wody na płonący garaż. Z wnętrza ewakuowali podłączoną do kuchenki butlę gazową oraz odcięli spawarkę z podpiętą butlą z gazem Argon/CO2.
Równolegle prowadzono działania ratunkowe wobec poszkodowanego mężczyzny, u którego stwierdzono oparzenia twarzy, dłoni i nóg. Strażacy udzielili mu pierwszej pomocy – ułożyli go w pozycji przeciwwstrząsowej, zastosowali opatrunki hydrożelowe, podali tlen i udzielili wsparcia psychicznego. Z zagrożonego pomieszczenia ewakuowano również bydło, które bezpiecznie przywiązano do pobliskich drzew. Gdy na miejsce dotarła policja i zespół ratownictwa medycznego, oparzony ojciec właściciela został przekazany ratownikom i przetransportowany do szpitala. Pomocy medycznej na miejscu wymagała także żona właściciela, która źle się poczuła z powodu ogromnego stresu.
Jak relacjonuje st. bryg. Mariusz Skrobacz, po dojeździe kolejnych zastępów teren działań podzielono na dwa odcinki bojowe. Pierwszy z nich prowadził opanowywanie ognia przy budynku gospodarczym i garażu, podając prądy wody na poszycie dachowe z podnośnika koszowego. Zadaniem drugiego odcinka było utorowanie drogi i usunięcie palącego się siana. Ratownicy w aparatach ODO weszli na poddasze po drabinie, zrzucili tlące się siano za pomocą wideł i dokładnie je przelali.
W trakcie akcji do strażaków zgłosił się także sam właściciel posesji z oparzeniem prawej ręki. Po udzieleniu pomocy i nałożeniu opatrunku hydrożelowego przebadał go drugi zespół ratownictwa medycznego – mężczyzna nie wymagał hospitalizacji. Łącznie działaniami medycznymi objęto trzy osoby.
Po całkowitym dogaszeniu pogorzeliska obiekt prześwietlono kamerą termowizyjną, wykluczając ukryte zarzewia ognia. Teren zabezpieczono taśmą i przekazano protokolarnie właścicielowi.
Pomoc dla poszkodowanych
Strażacy z OSP Nowosielce ruszają z pomocą dla poszkodowanych w sobotnim pożarze, w którym jedna osoba w ciężkim stanie trafiła śmigłowcem do szpitala w Łęcznej. W najbliższą niedzielę, 1 listopada, po każdej mszy świętej przy miejscowym kościele druhowie będą zbierać datki na odbudowę zniszczonych dachów budynków przed nadchodzącą zimą. Wsparcie można przekazać również kontaktując się bezpośrednio z prezesem (723 675 333) lub naczelnikiem jednostki (533 439 555).
Komentarze (0)