reklama

Niewiarygodny pech pijanego kierowcy. Dwa razy wpadł w ręce tego samego człowieka

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Niewiarygodny pech pijanego kierowcy. Dwa razy wpadł w ręce tego samego człowieka - Zdjęcie główne
Autor: KMP Rzeszów | Opis: Areszt tymczasowy za jazdę po alkoholu

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościNiewiarygodna bezczelność 47-latka z powiatu rzeszowskiego, który w ciągu dwóch dni dwukrotnie wsiadał za kółko po pijanemu. Za każdym razem drogę skutecznie blokował mu ten sam, niezwykle czujny świadek. Ta pijacka seria skończyła się dla kierowcy trzymiesięcznym aresztem.
reklama

Skrajna nieodpowiedzialność 47-latka, którego w ciągu dwóch dni dwukrotnie ujął na drodze ten sam świadek. Mężczyzna najpierw w poniedziałek w Błażowej, a kolejnego dnia w Futomie wsiadł za kierownicę pod wpływem alkoholu, mając za każdym razem około 2,5 promila w organizmie. Po drugiej wpadce Sąd Rejonowy w Rzeszowie zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące.

W poniedziałek około godz. 16.30, dyżurny miejski został powiadomiony przez dyspozytora numeru alarmowego 112, o tym, że w Błażowej na ul. Chopina doszło do ujęcia nietrzeźwego kierującego. Na miejsce zostali skierowani policjanci z Dynowa, którzy potwierdzili zgłoszenie

reklama

- informuje KMP Rzeszów.

Jak przekazuje Komenda Miejska Policji w Rzeszowie, podróżujące w kierunku Błażowej małżeństwo w pewnym momencie zwróciło uwagę na srebrne audi. Kierujący tym pojazdem nie potrafił utrzymać prostego toru jazdy, a na dodatek naprzemiennie gwałtownie przyspieszał i zwalniał. Podejrzewając, że kierowca może znajdować się pod wpływem alkoholu, świadek natychmiast zaalarmował odpowiednie służby. Gdy tylko nadarzyła się bezpieczna okazja, mężczyzna zajechał drogę audi, podszedł do samochodu i skutecznie uniemożliwił kierującemu dalszą jazdę poprzez wyciągnięcie kluczyków ze stacyjki.

reklama

Mundurowi sprawdzili stan trzeźwości kierującego. 47-latek miał w organizmie 2,38 promila alkoholu. Okazało się też, że w ogóle nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami

- wyjaśnia policja.

 

 

Kolejny rajd 47-latka

Po zatrzymaniu 47-latek trafił prosto do celi policyjnego aresztu. Dopiero następnego dnia, gdy mężczyzna już wytrzeźwiał, mundurowi przedstawili mu oficjalny zarzut prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości, po czym został on zwolniony do domu. Wolnością nie cieszył się jednak długo. Jeszcze tego samego wieczoru, tuż przed godziną 20, do dyżurnego wpłynęło niemal identyczne zgłoszenie o obywatelskim ujęciu pijanego kierowcy, do którego doszło w pobliskiej Futomie.

Jak się okazało na miejscu interwencji, ten sam świadek, zauważył inny pojazd Audi A4, którego styl jazdy sugerował, że kierowca nie jest trzeźwy. Mężczyzna od razu pomyślał o sytuacji z poprzedniego dnia i przypuszczał, że za kierownicą może siedzieć 47-latek, którego przekazał policjantom dzień wcześniej. Jakiś czas jechał za nim, a gdy na drodze było bezpiecznie, ponownie zajechał mu drogę i uniemożliwił mu dalszą jazdę. Za kierownicą siedział ten sam mężczyzna i jak dzień wcześniej, także był nietrzeźwy

reklama

- wyjaśnia rzeszowska policja.

Jak informuje Komenda Miejska Policji w Rzeszowie, badanie trzeźwości wykazało u kierowcy aż 2,52 promila alkoholu. 47-latek ponownie trafił do celi, a po wytrzeźwieniu usłyszał kolejny zarzut za jazdę na podwójnym gazie. Dokumentacja z obu tych zdarzeń została połączona i przesłana do Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie. Tamtejszy prokurator uznał, że zachowanie mężczyzny to rażące lekceważenie prawa i wystąpił z wnioskiem o jego izolację. Sąd Rejonowy w Rzeszowie przychylił się do tego stanowiska, decydując o tymczasowym aresztowaniu 47-latka na okres trzech miesięcy.

 

 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo