Nawet rutynowy patrol w Bieszczadach potrafi przynieść niespodziewane odkrycie. Polscy i słowaccy funkcjonariusze przeczesujący rejon przy granicy państwowej dokonali znaleziska, które natychmiast postawiło w stan gotowości odpowiednie służby. W ziemi spoczywał groźny artefakt z czasów II wojny światowej - i mimo upływu ponad ośmiu dekad, wciąż mógł stanowić realne niebezpieczeństwo.
Zdarzenie miało miejsce 12 października w trakcie wspólnego, polsko-słowackiego patrolu. Mundurowi z Wetliny oraz ich słowaccy odpowiednicy natknęli się w rejonie pasa granicznego na niebezpieczne znalezisko
- informuje Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej.
Wykryty niewybuch. Foto. BIOSG.
Granat z czasów II wojny światowej
Jak przekazuje Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej, odnaleziony niebezpieczny obiekt to 82 mm granat moździerzowy, spoczywający w ziemi od czasów II wojny światowej. Bieszczadzcy strażnicy zabezpieczyli teren, a niewybuch wkrótce trafi w ręce wojskowych saperów, którzy zdetonują go na poligonie.
Służby przy okazji tego odkrycia przypominają o kluczowych zasadach bezpieczeństwa. Natknięcie się na stare militaria wymaga ogromnej ostrożności – takich przedmiotów pod żadnym pozorem nie wolno dotykać, podnosić ani przemieszczać. O każdym niebezpiecznym znalezisku należy natychmiast zaalarmować Policję, a w strefie przygranicznej Straż Graniczną.
Komentarze (0)