Zdecydowane działania funkcjonariuszy straży granicznej z rzeszowa-jasionki zakończyły nielegalny pobyt dwojga cudzoziemców. Podczas kontroli okazało się, że brak dokumentów to nie jedyny problem – jeden z zatrzymanych stanowił realne zagrożenie dla porządku publicznego. Od początku roku mundurowi wydali już ponad 220 podobnych decyzji, bezwzględnie egzekwując przepisy o powrocie do kraju pochodzenia.
23 marca w Rzeszowie mundurowi przeprowadzili kontrolę legalności pobytu obywatelki Indonezji. Jak się okazało, cudzoziemka nie miała ważnego dokumentu uprawniającego do pobytu w Polsce. Otrzymała decyzję zobowiązującą do powrotu, a także roczny zakaz wjazdu do państw Schengen
- informuje BOSG.
Obywatel Białorusi
Kolejna interwencja funkcjonariuszy z placówki w rzeszowie-jasionce dotyczyła obywatela białorusi. Podczas weryfikacji danych wyszło na jaw, że mężczyzna ignorował wcześniejszą decyzję o konieczności opuszczenia kraju, która kwalifikowała się do natychmiastowego wykonania. Ze względu na fakt, że jego obecność uznano za niebezpieczną dla porządku publicznego, mundurowi nie zwlekali z zatrzymaniem. Cudzoziemiec pod eskortą trafił prosto na linię granicy. To tylko jeden z wielu przypadków, bo od stycznia bieszczadzki oddział straży granicznej wydał już ponad 220 podobnych nakazów wyjazdu z polski.
Komentarze (0)