Miasto zamierza w dalszym ciągu oszczędzać na sylwestrowych imprezach. Ostatnia "grubsza" impreza odbyła się w 2019, ale mieliśmy ostatnio Covid, to też były ograniczenia w imprezach masowych.
Sylwester z koncertami nie powrócił w 2022 roku, kiedy nic go nie blokowało, ale budżet miasta był trudny i trzeba było szukać oszczędności. Tegoroczna impreza, która odbędzie się 31 grudnia, również będzie mocno budżetowa. Na Rynku rozstawi się DJ, grać będzie muzyka...i to w zasadzie tyle.
Kilka lat wstecz na Rynek przybywały prawdziwe tłumy. O północy obserwowaliśmy pokaz ognia, laserowe show, lub tradycyjną sekwencję fajerwerkową. W kolejnych latach miasto stopniowo rezygnowało ze wszystkich atrakcji, od dwóch lat ograniczając się do skromnej potańcówki przy studni.
Znalazły się głosy, które twierdzą, że spokój w centrum się przyda, a i zwierzęta skorzystają na ciszy bez wystrzałów. - Myślałem, że na ozdobach świątecznych w całym mieście oszczędzili wystarczająco. Ale ogólnie i tak DJ na studni to lepszy pomysł niż jakieś pseudo gwiazdy - skomentował pan Jakub.
Mieszkańcy zwrócili także uwagę na oszczędności przy ozdobach świątecznych. Miasto wydało trzy razy mniej, niż w poprzednich latach, zdaniem wielu zaoszczędzone pieniądze mogłyby przysłużyć się organizacji imprezy sylwestrowej. - 33 miliony na kilometr drogi, więc nie ma się co dziwić, że na imprezę sylwestrową nie starczyło dla rzeszowiaków. Boję się jak będą budować 5 km to nie wystarczy do końca świata na sylwestra - zauważył pan Marcin.
- Nie ma na sylwestra, ale jest na nową drabinę, albo na służbowy samochód za 180 tysięcy dla urzędu. Podwójne standardy - zauważa pani Joanna.
Jak Wam się podoba tegoroczny pomysł miasta na sylwestra? Zagłosujcie w sondzie poniżej.
Komentarze (0)