Wielka mobilizacja czterech służb na rzeszowskich ulicach. Policjanci, celnicy, inspektorzy transportu drogowego i straż graniczna wzięli pod lupę kierowców popularnych taksówek „na aplikację”, sprawdzając, czy codzienne kursy z przewoźnikami zamawianymi przez telefon są w pełni bezpieczne. Efekty wspólnej akcji pokazują, że nie wszyscy kierowcy grali w pełni fair.
Policjanci wspierani przez funkcjonariuszy Krajowej Administracji Skarbowej, Inspekcji Transportu Drogowego oraz Straży Granicznej kontrolowali pojazdy i kierowców świadczących usługi przewozowe "na aplikację"
- informuje Komenda Wojewódzka Policji w Rzeszowie.
Nie tylko uprawnienia
Jak informuje Komenda Wojewódzka Policji w Rzeszowie, piątkowa operacja na ulicach miasta zmobilizowała ogromne siły. Do działań ruszyli nie tylko policjanci z wydziałów ruchu drogowego oraz kryminalnego KWP i rzeszowskiej komendy miejskiej, ale również inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego, funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej oraz Straż Graniczna. Służby skrupulatnie prześwietliły kierowców wożących pasażerów "na aplikację", sprawdzając ich uprawnienia, licencje, stan techniczny aut oraz bezpieczeństwo samych podróżnych.
Działania przeprowadzono na ulicach Rzeszowa. Ich celem było ujawnianie nieprawidłowości w okazjonalnym przewozie osób, jak również eliminowanie kierowców, będących pod wpływem alkoholu lub substancji odurzających
- wyjasnia KWP w Rzeszowie.
Bilans policyjnych i skarbowych kontroli to łącznie 82 skontrolowane taksówki zamawiane przez aplikację. W dziesięciu przypadkach funkcjonariusze stwierdzili wykroczenia, które najczęściej wiązały się z kiepskim stanem technicznym aut lub brakami w niezbędnym wyposażeniu. Konsekwencją akcji było zatrzymanie dwóch dowodów rejestracyjnych oraz wszczęcie postępowań administracyjnych na podstawie ustawy o transporcie drogowym.
Komentarze (0)