W jednym z ostatnich wydań „Dzień Dobry TVN” pojawił się temat Emilii Pięty, która na co dzień mieszka w Rzeszowie, a pracuje w Warszawie. Kobieta regularnie pokonuje więc setki kilometrów, by dotrzeć do pracy. Swoimi podróżami dzieli się również w mediach społecznościowych.
Jak wynika z materiału, trasa między Rzeszowem a Warszawą to około 330 kilometrów w jedną stronę. Oznacza to bardzo wczesne pobudki i długą podróż, jednak Emilia Pięta podkreśla, że nie chce rozstawać się z Rzeszowem.
"Rzeszów jest piękny"
Temat miasta pojawił się również w rozmowie prowadzących. Marcin Prokop przyznał, że sam miał okazję odwiedzić stolicę Podkarpacia. Jak wspominał, podróżował przez Rzeszów motocyklem.
Rzeszów jest piękny. Też jakiś czas temu byłem w Rzeszowie motocyklem, przejazdem. Wspaniała starówka, piękni ludzie.
- powiedział Marcin Prokop na antenie.
Słowa dziennikarza szybko zwróciły uwagę mieszkańców Rzeszowa. Szczególnie że Prokop nie ograniczył się do wspomnienia samego miasta, ale zwrócił uwagę również na jego starówkę i mieszkańców.
W programie historia Emilii Pięty stała się przy okazji punktem wyjścia do rozmowy o codziennych wyborach, przywiązaniu do miejsca zamieszkania i pokonywaniu dużych odległości w drodze do pracy. Dla bohaterki materiału 330 kilometrów nie jest jednak powodem, by przeprowadzić się do Warszawy. Jak podkreśla, z Rzeszowem trudno jej się rozstać.
Komentarze (0)