Wstrząsająca historia z Lutoryża pod Rzeszowem poruszyła całą Polskę. Po tym, jak nowi właściciele jednej z posesji odkryli w ogrodzie zakopane ludzkie płody i odpady medyczne, na jaw wychodzą nowe, porażające informacje. Dziennikarze programu „Uwaga! TVN” przyjrzeli się kulisom życia 57-letniej patomorfolożki Magdaleny H. Z ich ustaleń wyłania się mroczny obraz załamania kariery, potężnych długów i zagadkowego związku, który - zdaniem znajomych - zapoczątkował upadek kobiety.
Problemy finansowe lekarki?
Do ujawnienia procederu doszło zupełnie przypadkowo podczas rutynowych prac ziemnych. Jak poinformowano w reportażu TVN, Magdalena H. z powodu poważnych problemów finansowych miała stracić swój dom w Lutoryżu. Nowi właściciele nieruchomości postanowili przeprowadzić remont i wynajęli operatora koparki. To właśnie podczas robót w ogrodzie, na głębokości około 1,5 metra, natrafiono na ukryte w ziemi odpady.
Z ustaleń rzeszowskiej prokuratury wynika, że na posesji zakopanych było aż 34 ludzkie płody oraz mnóstwo innych odpadów medycznych, których, jak ustalili dziennikarze „Uwaga! TVN”, łączna waga mogła wynosić nawet około 400 kilogramów. Według ustaleń programu, osłoną dla nielegalnych działań miał być stojący na działce blaszany garaż.
Od cenionego eksperta do pętli zadłużenia
Autorzy materiału przypominają, że Magdalena H. to doktor nauk medycznych i jeszcze kilka lat temu była niezwykle cenioną w regionie patomorfolożką, która współpracowała z wieloma szpitalami i prowadziła własną działalność. Znajomi opisywali ją jako postać barwną, dowcipną i zawsze chętną do pomocy. W przeszłości pełniła również funkcję biegłej sądowej.
Reportaż „Uwagi! TVN” wskazuje na wyraźną cezurę czasową, którą miał być rok 2020. Jak relacjonowali w programie znajomi lekarki, to właśnie wtedy, podczas zagranicznych wakacji, miała ona poznać znacznie młodszego mężczyznę pochodzenia arabskiego.
Wypowiadające się w materiale osoby z otoczenia kobiety sugerują, że ta znajomość całkowicie zmieniła jej zachowanie i doprowadziła do finansowej ruiny. Lekarka miała zacząć wydawać nieproporcjonalnie duże kwoty pieniędzy. Jak słyszymy w materiale "Uwaga! TVN", potem zaczęły się poważne kłopoty: Magdalena H. miała przestać płacić zatrudnianym laborantkom, przez co nieprzebadane próbki medyczne zalegały w gabinecie, a ostatecznie straciła wynajmowany lokal. Jak wyliczyli dziennikarze, od 2021 roku wobec kobiety prowadzono łącznie 19 postępowań o zapłatę, a jej długi przekroczyły pół miliona złotych. To właśnie te gigantyczne zobowiązania doprowadziły ostatecznie do tego, że sprawa trafiła do sądu, a dom w Lutoryżu został zlicytowany przez komornika.
Zagadka pochodzenia szczątków
Jednym z najważniejszych pytań, jakie stawiają autorzy reportażu, jest pochodzenie ludzkich płodów. Cytowany w programie doktor nauk medycznych Filip Bolechała z Zakładu Medycyny Sądowej w Krakowie wyraźnie podkreślił, że do prywatnych gabinetów nigdy nie zleca się badań całych płodów - takie procedury wykonuje się wyłącznie w wyspecjalizowanych placówkach szpitalnych lub w zakładach medycyny sądowej.
W materiale „Uwaga! TVN” przytoczono wypowiedź prokuratora Krzysztofa Ciechanowskiego, rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie, który przekazał, że Magdalena H. na przestrzeni ostatnich lat współpracowała z wieloma placówkami medycznymi, co jest obecnie szczegółowo badane. Śledczy nie wykluczają, że szczątki mogły być wcześniej magazynowane w jej prywatnym gabinecie.
konsekwencje prawne
Jak wynika ze śledztwa, Magdalena H. została zatrzymana w Zamościu. Usłyszała zarzuty dotyczące zbezczeszczenia zwłok (szczątków ludzkich) oraz nielegalnego porzucenia niebezpiecznych odpadów. Decyzją sądu kobieta została tymczasowo aresztowana na okres trzech miesięcy, choć jej obrońca zapowiada zaskarżenie tego środka zapobiegawczego. Za zarzucane czyny grozi jej kara do 12 lat pozbawienia wolności.
Komentarze (0)