Jestem już w domu. Chciałbym z całego serca podziękować mojej rodzinie i przyjaciołom, którzy odwiedzali mnie przez te prawie dwa tygodnie, kiedy leżałem na oddziale. To był dla mnie naprawdę trudny czas, ale każde wsparcie – w postaci odwiedzin, telefonu czy wiadomości – znaczyło bardzo dużo i dodawało siły
Tragiczne zdarzenie na S19
Ze wstępnych ustaleń pracujących na miejscu policjantów wynika, że 49-letni kierujący Hyundaiem, mieszkaniec powiatu jarosławskiego, jechał drogą S19 w kierunku Rzeszowa pod prąd i zderzył się z prawidłowo jadącym pojazdem typu auto laweta, a następnie zderzył się czołowo z prawidłowo jadącym Lexusem. Następnie Hyundai wpadł na bariery oddzielające pasy ruchu, po czym auto zapaliło się
Kochająca żona, rodzina i przyjaciele
Jak zaznacza Łukasz Różański, to tragiczne zdarzenie utwierdziło go w przekonaniu, że otaczają go niezwykli ludzie. Pięściarz podkreślił, że w tych trudnych chwilach może liczyć na ogromne wsparcie ze strony kochającej żony, rodziny oraz oddanych przyjaciół. To właśnie obecność najbliższych daje mu teraz siłę do regeneracji po dramatycznych wydarzeniach na drodze S19.
Utwierdza mnie to tylko w przekonaniu, że mam wokół siebie niesamowitych ludzi – kochającą żonę, rodzinę i przyjaciół
- pisze na swoim profilu na Facebook`u Łukasz Różański.
Pięściarz nie zapomniał również o tych, którzy dbali o jego zdrowie tuż po wypadku. Jak zaznacza Łukasz Różański, ogromne podziękowania należą się całemu zespołowi Oddziału Chirurgii Ogólnej, gdzie przebywał pod opieką specjalistów. Mistrz świata wyraził wdzięczność lekarzom oraz pielęgniarkom, dziękując im za pełen profesjonalizm, ogromne zaangażowanie oraz serce, jakie włożyli w opiekę nad nim w tym trudnym czasie.
Komentarze (0)