Co najbardziej wyróżnia federację WNBF i co sprawia, że dobrze czujesz się właśnie w rywalizacji w ramach naturalnej kulturystyki?
WNBF wyróżnia przede wszystkim to, że jest to federacja naturalna z naprawdę mocnym podejściem do antydopingu. Każdy zawodnik przechodzi wariograf, są też kontrole moczu, również poza sezonem, więc tutaj naprawdę trzeba być czystym, a nie tylko dobrze wyglądać na dzień zawodów. Ale podoba mi się też samo podejście do sylwetki - nie chodzi o to, żeby być po prostu jak największym, tylko o proporcje, symetrię, a najbardziej ceni się docięcie - posiadanie jak najniższej tkanki tłuszczowej.
Jak przebiegały tegoroczne przygotowania do zawodów? Czy tym razem ten okres był dla ciebie łatwiejszy niż podczas poprzednich startów?
Przygotowania minęły mi w miarę szybko i, w porównaniu do ubiegłych lat, praktycznie bez większych problemów. Wcześniejsze starty zdecydowanie mocniej odbijały się na mnie zarówno psychicznie, jak i fizycznie, a same redukcje przeżywałem dużo ciężej. W tym roku miałem też najmniej kilogramów do zrzucenia, więc cały proces był zdecydowanie bardziej komfortowy i przez większość redukcji naprawdę dobrze się czułem. Dopiero gdzieś pod koniec, na 1-2 tygodnie przed zawodami, zaczęły pojawiać się lekkie problemy ze snem i trochę mniej energii na co dzień, ale poza tym przygotowania przebiegły naprawdę dobrze.
Zdobyłeś kolejny sukces. Co w takim razie uważasz za najważniejszy efekt tegorocznych przygotowań – sam wynik zawodów czy może coś więcej?
Sam sukces ciężko mi chyba sprowadzić tylko do wyniku czy miejsca na zawodach. Oczywiście wygrana bardzo cieszy, ale dla mnie dużym sukcesem było też samo przygotowanie do tych zawodów i to, że tym razem przeszedłem przez cały proces dużo lepiej niż w poprzednich latach. Wiem, ile pracy mnie to kosztowało i ile rzeczy musiałem po drodze ogarnąć, więc tym bardziej cieszy mnie, że udało się to wszystko połączyć i finalnie stanąć na scenie w najlepszej formie, jaką do tej pory udało mi się zrobić. No i wiadomo, że fajnie zobaczyć, że ta cała praca po prostu przyniosła efekt w postaci rozwoju osobistego oraz zawodowego w postaci trenera online.
Po trzech latach startów z rzędu przyszedł czas na decyzję, co dalej. Jakie są twoje najbliższe plany? Czy zamierzasz jeszcze wystartować w tym sezonie?
Na ten moment przede wszystkim planuję trochę odpocząć i dać organizmowi się zregenerować. Nie mówię jeszcze całkowicie nie kolejnym startom w tym sezonie, ale na pewno potrzebuję chwili oddechu, bo jest to już mój trzeci rok startów z rzędu.
A jak patrzysz na kolejne lata? Czy planujesz w najbliższym czasie kontynuować regularne starty, czy raczej zrobić dłuższą przerwę?
Jeśli chodzi o kolejne lata, to na pewno planuję zrobić dłuższą przerwę zarówno w przyszłym roku, jak i prawdopodobnie przez kolejne dwa lata. Myślę, że taki reset dobrze mi zrobi, pozwoli odpocząć fizycznie i psychicznie, a później wrócić do przygotowań z jeszcze większą motywacją i świeżą głową. Na razie jednak nie wybiegam aż tak daleko i chcę po prostu nacieszyć się tym, co udało się zrobić.
Dziękuję za rozmowę. Gratulujemy kolejnego sukcesu i życzymy, aby przerwa pozwoliła na pełną regenerację, a przyszły powrót przyniósł jeszcze więcej powodów do satysfakcji.
Rozmawiała Gabriela Bembenek
Komentarze (0)