Policyjna czujność i rutynowe interwencje zakończyły się przymusową przeprowadzką do celi dla dwóch mieszkańców regionu. Podczas gdy jeden z nich wpadł podczas spożywania alkoholu przy rzeszowskiej fontannie, drugi został zatrzymany do kontroli drogowej w pobliżu lotniska w Jasionce. Obaj byli poszukiwani przez wymiar sprawiedliwości i jeszcze tej samej nocy trafili do policyjnego aresztu, skąd zostali przetransportowani prosto za kratki.
Wczoraj o godz. 14.30, dyżurny miejski otrzymał zgłoszenie o grupie mężczyzn, którzy w rejonie fontanny multimedialnej, mieli spożywać alkohol
- informuje Komenda Miejska Policji w Rzeszowie.
Interwencja funkcjonariuszy ze śródmiejskiego komisariatu szybko przyniosła nieoczekiwany zwrot akcji. Choć policjanci pojawili się na miejscu, by potwierdzić zgłoszenie dotyczące alkoholu, rutynowe sprawdzenie tożsamości biesiadników ujawniło, że jeden z nich jest poszukiwany przez wymiar sprawiedliwości.
Nakaz doprowadzenia do zakładu karnego
Przeszłość dogoniła 55-latka w najmniej spodziewanym momencie. Mężczyzna był ścigany przez rzeszowski Sąd Rejonowy za kradzież, której dopuścił się wcześniej. Zgodnie z wystawionym nakazem doprowadzenia, zamiast wolnością, musi teraz „pocieszyć się” 75-dniowym pobytem w zakładzie karnym.
W związku z tym mundurowi zatrzymali poszukiwanego i doprowadzili go do policyjnej izby zatrzymań
- przekazuje rzeszowska policja.
To nie jedyny poszukiwany
Zaledwie kilka godzin później, tuż przed 22:00, policyjna sieć zacisnęła się na kolejnym uciekinierze. Tym razem do zatrzymania doszło w Jasionce, gdzie funkcjonariusze z Oddziału Prewencji, patrolujący okolice lotniska, zatrzymali do rutynowej kontroli Mazdę. Za kierownicą siedział 43-latek, którego dane natychmiast 'rozbłysły' w systemie na czerwono. Okazało się, że mężczyzna ma do odsiadki pół roku za zmuszanie do określonego zachowania – wyrok wydał Sąd Rejonowy w Tomaszowie Lubelskim.
Komentarze (0)