Deszcz, pośpiech i śliskie drogi to najgorszy możliwy przepis na poranny dojazd do pracy. 17 września kierowcy w Rzeszowie musieli uzbroić się w anielską cierpliwość. Główne arterie miasta utknęły w korkach, a sytuację dodatkowo skomplikowała kolizja dwóch samochodów na alei Wyzwolenia.
Spore korki
Poranny paraliż komunikacyjny dał się mocno we znaki kierowcom. Sytuacja na drogach jest dramatyczna, a miasto utknęło w gigantycznych zatorach. Rondo Pobitno jest całkowicie zablokowane, a wjazd na nie od praktycznie każdej strony graniczy z cudem. Ogromne korki paraliżują także skrzyżowanie alei Rejtana ze Lwowską, gdzie sznur aut ciągnie się od strony Rejtana. Spore utrudnienia występują również na obwodnicy w rejonie sklepu Leclerc oraz w samym ścisłym centrum - na alei Piłsudskiego i Cieplińskiego ruch niemal całkowicie stanął.
Poranny deszcz
Deszcz, który od rana daje się we znaki mieszkańcom, w połączeniu z korkami tworzy prawdziwy koszmar. Śliska nawierzchnia wydłuża drogę hamowania, co bezpośrednio przekłada się na potężne zatory na głównych arteriach. W takich warunkach zdecydowanie lepiej zawczasu uzbroić się w cierpliwość.
Kolizja na Wyzwolenia
Jadąc aleją Wyzwolenia od strony skrzyżowania z ulicą Ofiar Katynia, kierowcy muszą przygotować się na spore utrudnienia. Doszło tam do zderzenia dwóch samochodów osobowych, w wyniku czego zablokowany jest lewy pas w kierunku skrzyżowania z ulicą Okulickiego. Na miejscu pracuje już patrol policji, który zabezpiecza miejsce zdarzenia.
Komentarze (0)