Od piątku do niedzieli, 18–20 września, centrum Rzeszowa ponownie zamieniło się w miejsce spotkania z karpackimi smakami i lokalną kulturą. Na mieszkańców oraz gości czekały stoiska z produktami regionalnymi, restauracje, warsztaty, pokazy kulinarne, rękodzieło oraz wydarzenia muzyczne.
Na jarmarku można było znaleźć wiele produktów, które kojarzą się z domową i regionalną kuchnią. Nie brakowało różnego rodzaju pieczywa – od tradycyjnych chlebów i bułek po drożdżówki i inne wypieki. Na stoiskach pojawiały się także sery, miody, powidła, syropy i inne przetwory. Swoje miejsce miały również wina oraz pozostałe produkty charakterystyczne dla karpackiej kuchni.
Festiwal nie ograniczał się jednak wyłącznie do jedzenia. Dużą część wydarzenia stanowił jarmark rękodzieła, na którym można było zobaczyć i kupić wyroby lokalnych twórców. Dzięki temu spacer po Rynku był okazją nie tylko do spróbowania regionalnych produktów, ale również do poznania pracy osób zajmujących się rękodziełem.
Lokalna kuchnia na pierwszym planie
Jednym z ważnych elementów festiwalu była strefa restauracji. Lokalne restauracje i szefowie kuchni przygotowali dania inspirowane kuchnią Karpat. Dochód z degustacji miał wesprzeć kształcenie młodych kucharzy z Zespołu Szkół Gospodarczych im. Mikołaja Spytka Ligęzy w Rzeszowie.
Nie zabrakło również konkursu „Najlepszy Smak Regionu 2026”, w którym oceniano produkty z różnych kategorii, między innymi wyroby mleczne i mięsne, przetwory, pieczywo i wyroby cukiernicze, miody oraz napoje. Wyniki konkursu ogłoszono w niedzielę na scenie Rynku.
Robert Makłowicz gotował na Rynku
Największe zainteresowanie wzbudził jednak Robert Makłowicz. Ambasador i gość honorowy „Karpat na Widelcu” pojawił się w Rzeszowie i wziął udział w wydarzeniach festiwalowych. W sobotę uczestnicy mogli spotkać się z nim podczas rozmowy „Na szlaku karpackich smaków”, natomiast w niedzielę kucharz i popularyzator kulinariów przeprowadził na scenie Rynku pokaz gotowania.
Niedzielny pokaz rozpoczął się o godz. 17. Zainteresowanie występem było bardzo duże, a wydarzenie przyciągnęło tłumy na rzeszowski Rynek.
Nie tylko jedzenie
„Karpaty na Widelcu” to jednak nie tylko degustacje i zakupy. Przez cały weekend odbywały się również koncerty i wydarzenia artystyczne. W niedzielę na placu Farnym wystąpili m.in. Sanoczanie, Brass Federacja oraz sekcja wokalna ZPiT Resovia Saltans. Finałem wydarzenia był koncert Rebel Babel Orchestra z muzyką z filmu „Chłopi”.
Były również warsztaty kulinarne i artystyczne, a wcześniej przez centrum miasta przeszedł korowód kucharzy. W ten sposób festiwal połączył kilka elementów – lokalną kuchnię, produkty regionalne, rękodzieło, muzykę i spotkania z mieszkańcami.
Tegoroczna edycja ponownie pokazała, że regionalna kuchnia może być nie tylko sposobem na promocję lokalnych produktów, ale również okazją do wspólnego spędzenia czasu. Przez trzy dni rzeszowski Rynek tętnił życiem, a odwiedzający mogli spróbować lokalnych specjałów, znaleźć coś dla siebie na jarmarku rękodzieła i posłuchać muzyki.
Po tegorocznych „Karpat na Widelcu” pozostają więc nie tylko wspomnienia smaków, ale również zdjęcia, muzyka i produkty, które uczestnicy mogli zabrać ze sobą do domu.
Komentarze (0)