W Łańcucie narasta spór między władzami miasta a mieszkańcami. Konflikt dotyczy parkingu przy ulicy Żardeckiego, zlokalizowanego w pobliżu szpitala. Do tej pory był to ogólnodostępny i bezpłatny parking, z którego korzystali zarówno pacjenci placówki, jak i ich rodziny oraz mieszkańcy okolicznych osiedli.
Władze miasta zapowiedziały jednak wprowadzenie systemu płatnego parkowania. Zgodnie z przedstawionymi założeniami kierowcy mieli mieć do dyspozycji jedynie 15 minut bezpłatnego postoju, po czym naliczane byłyby opłaty. Co więcej, system miał obowiązywać przez całą dobę - również w weekendy i święta. To zbudziło emocje mieszkańców.
Wycofano decyzję... tymczasowo
Co do samego systemu naliczania opłat pojawiały się rożne wersje. Początkowo mieszkańcy Łańcuta mieliby korzystać z parkingu bezpłatnie nawet przez dwie godziny. Z czasem jednak okazało się, że w praktyce przewidziano jedynie 15 minut darmowego postoju.
Ta rozbieżność wywołała falę krytyki wśród mieszkańców, którzy zaczęli otwarcie protestować przeciwko planom miasta. W ich opinii tak krótki czas bez opłat jest niewystarczający, zwłaszcza w miejscu tak wrażliwym jak okolice szpitala.
Żarty. Za ten czas nie zdążę nawet zanieść próbek do laboratorium
- czytamy komentarze w sieci.
Pod naporem krytyki burmistrz, Damian Szubart, zdecydował się tymczasowo wycofać z wprowadzenia opłat. Decyzja ta nie zakończyła jednak dyskusji — wręcz przeciwnie, spór jeszcze się zaostrzył.
Chcą odwołać burmistrza?
Część mieszkańców zaczęła domagać się bardziej radykalnych działań. W przestrzeni publicznej pojawiły się postulaty przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania burmistrza, na wzór podobnych inicjatyw podejmowanych w innych miastach. Krytycy władz zarzucają, że projekt został przygotowany bez odpowiednich konsultacji społecznych i może działać na niekorzyść mieszkańców oraz pacjentów szpitala i ich rodzin.
Dodatkowego zamieszania dostarczyły informacje, które trafiły do opinii publicznej w ostatnich dniach. Wynika z nich, że całe zamieszanie może być efektem nieporozumienia związanego z przygotowaniem projektu. Wskazywano między innymi na możliwą pomyłkę po stronie MZB, której przedstawiciel zabrał głos.
Jednocześnie faktem pozostaje, że infrastruktura została już w dużej mierze przygotowana. Na parkingu zamontowano bramki wjazdowe, parkomaty oraz inne urządzenia potrzebne do poboru opłat.
Burmistrz milczy, radny ostro krytykuje projekt
Do tej pory burmistrz, Damian Szubart, nie odniósł się publicznie do całej sytuacji. Nie wiadomo również, czy i kiedy projekt wprowadzenia płatnego parkowania może wrócić pod obrady władz miasta.
Szeroko na temat planów wypowiada się natomiast radny, Jakub Czarnota, który otwarcie krytykuje koncepcję płatnego parkingu przy szpitalu.
Jak podkreśla, wprowadzenie strefy płatnego parkowania w tym miejscu byłoby poważnym błędem.
[...] nieporozumieniem jest wprowadzanie opłat w tym strategicznym dla pacjentów, pasażerów i mieszkańców miejscu do czasu wypracowania alternatywnego rozwiązania np budowy nowego parkingu po drugiej stronie dk94
- podkreśla radny.
Jest to ewenement na skalę Podkarpacia, a może nawet Polski by rodzina nawet wieczorem oraz w niedzielę musiała płacić za możliwość odwiedzenia chorego
- czytamy w innej publikacji radnego.
Niepewna przyszłość projektu
Na razie nie wiadomo, jakie będą dalsze losy inwestycji. Choć infrastruktura do poboru opłat jest już zamontowana, decyzja o uruchomieniu systemu została wstrzymana.
Tymczasem sprawa parkingu przy szpitalu w Łańcucie stała się jednym z najgłośniejszych lokalnych tematów ostatnich tygodni, a napięcie między mieszkańcami a władzami miasta wciąż nie opada.
Komentarze (0)