Przed wymiarem sprawiedliwości nie da się ukrywać bez końca, o czym przekonało się dwóch mieszkańców Podkarpacia. W ciągu zaledwie kilku godzin rzeszowscy policjanci wytropili i zatrzymali dwóch poszukiwanych mężczyzn. Jeden z nich wpadł podczas rutynowego legitymowania na ulicy za drobne kradzieże, po drugiego - skazanego za jazdę po pijanemu - do drzwi domu zapukali kryminalni. Obaj zatrzymani trafili już za kratki zakładu karnego.
Interwencja na Piłsudskiego
Jak przekazuje Komenda Miejska Policji w Rzeszowie, w środę 8 lipca krótko po godzinie 17 mundurowi z Oddziału Prewencji Policji podjęli czynności wobec jednego z przechodniów na alei Piłsudskiego. Podczas legitymowania i sprawdzenia danych w policyjnych systemach informatycznych wyszło na jaw, że 37-letni mieszkaniec Stalowej Woli jest osobą poszukiwaną. Weryfikacja wykazała, że tamtejsi funkcjonariusze od pewnego czasu starali się ustalić miejsce jego pobytu do celów prawnych.
Ponadto Sąd Rejonowy w Leżajsku wydał za nim nakaz doprowadzenia do najbliższego zakładu penitencjarnego celem odbycia kary 30 dni aresztu za popełnione w przeszłości wykroczenie dotyczące drobnej kradzieży sklepowej
- informuje KMP Rzeszów.
Kierował w stanie nietrzeźwści
Kolejny poszukiwany wpadł w ręce wymiaru sprawiedliwości tego samego wieczoru, tuż po godzinie 20, kiedy to rzeszowscy kryminalni zapukali do drzwi jednego z domów na terenie powiatu rzeszowskiego. Kompletnie zaskoczony 62-latek został zatrzymany we własnym mieszkaniu, ponieważ ciążył na nim list gończy wydany przez Sąd Rejonowy w Ropczycach za wcześniejsze kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości. Mężczyzna miał do odbycia karę 100 dni pozbawienia wolności, dlatego prosto ze swojego domu, razem z zatrzymanym wcześniej na alei Piłsudskiego 37-latkiem, trafił ostatecznie za kratki zakładu karnego, gdzie obaj rozpoczęli już odsiadywanie zasądzonych wyroków.
Komentarze (0)