reklama

Gigant pod Rzeszowem wziął zakręt! Kilkusettonowa maszyna na S19 wykonuje bardzo trudny obrót [WIDEO]

Opublikowano:
Autor:

Gigant pod Rzeszowem wziął zakręt! Kilkusettonowa maszyna na S19 wykonuje bardzo trudny obrót [WIDEO] - Zdjęcie główne
Autor: Jerzy Żygadło/PUW Rzeszów | Opis: Prace budowlane przy S19

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościNa budowie S19 trwa inżynieryjny popis – potężna maszyna TBM „lewituje” na poduszkach powietrznych, by wykonać precyzyjny obrót o 180 stopni. Ten skomplikowany manewr na odcinku Rzeszów – Babica to kluczowy krok przed rozpoczęciem drążenia drugiej nitki tunelu.
reklama

Inżynieryjna precyzja i potężna technologia spotkały się na placu budowy drogi ekspresowej S19. Pod Rzeszowem trwa właśnie jedna z najbardziej spektakularnych operacji w historii polskiego drogownictwa – obrót gigantycznej maszyny TBM o 180 stopni. Dzięki zastosowaniu innowacyjnego systemu poduszek powietrznych Air Mover, wielotonowy kolos dosłownie „płynie” w miejscu, przygotowując się do drążenia drugiej nitki tunelu w stronę Babicy.

Kilka etapów

Całe przedsięwzięcie to skomplikowana logistycznie układanka, którą podzielono na kilka precyzyjnych faz. Zanim maszyna mogła zmienić kierunek, konieczne było stworzenie dla niej odpowiednich warunków, a następnie rozdzielenie całego kolosa na mniejsze komponenty. Kluczowym momentem jest tu manewr samą tarczą drążącą, po którym następuje transport zaplecza technicznego (tzw. Gantry).

reklama

Najbardziej spektakularną fazą operacji jest przeniesienie i obrócenie tarczy TBM. Zostaje ona umieszczona na urządzeniu Air Mover, które dzięki systemowi poduszek pneumatycznych unosi ją nad powierzchnię, redukując tarcie do minimum. Air Mover przesuwa się po jednolitej, cienkiej warstwie powietrza, które wydmuchiwane jest z poduszek pneumatycznych zainstalowanych pod Air Moverem

- informuje nas Joanna Rarus, rzecznik prasowy GDDKiA.

NAGRANIE WIDEO

 

Rozwiń

Dzięki tej technologii możliwe jest manipulowanie elementami ważącymi tysiące ton przy użyciu minimalnej siły uciągu. Nad całym procesem czuwa operator, który na bieżąco koryguje ciśnienie w czterech niezależnych strefach, co gwarantuje perfekcyjny balans tarczy w trakcie jej przemieszczania. Gdy manewr obrotu dobiega końca, kolos zostaje z najwyższą ostrożnością osadzony na specjalnie zaprojektowanych podporach w docelowym miejscu startu.

reklama

Logistyczna układanka pod pełnym nadzorem

Gdy tarcza znajdzie się już na swoim miejscu, system Air Mover przechodzi szybką metamorfozę. Po przebudowie urządzenia inżynierowie przystępują do transportu bramownic, które kolejno trafiają do kołyski startowej. Tam, pod czujnym okiem ekspertów, każdy moduł jest precyzyjnie poziomowany i przygotowywany do ponownego scalenia z sercem maszyny TBM. Nad każdym ruchem czuwa sztab techników, dbając o to, by ponowny montaż przebiegł bez najmniejszych zakłóceń.

Bezpieczeństwo na pierwszym planie

Obracanie tak potężnego kolosa wymaga absolutnej kontroli parametrów. Zespół techniczny nieustannie monitoruje szczelność przewodów oraz ciśnienie w układzie pneumatycznym. System został zaprojektowany tak, by w razie najmniejszej usterki umożliwić błyskawiczne obniżenie ciśnienia i bezpieczne unieruchomienie ładunku. W szczytowym momencie operacji na placu budowy pracuje jednocześnie aż 110 osób – od wyspecjalizowanych operatorów i inżynierów, po pracowników przygotowujących teren.

reklama

Air Mover: Inżynieryjna „lewitacja” tysięcy ton

Sercem całego przedsięwzięcia jest potężny system Air Mover 2500. Ta unikalna konstrukcja składa się z dziesięciu stalowych segmentów, które w zależności od potrzeb mogą unosić albo samą tarczę, albo bramownice techniczne. Pod urządzeniem pracuje armia 80 poduszek pneumatycznych. Ich łączna moc jest imponująca: udźwig przy transporcie tarczy sięga 2700 ton, natomiast przy przemieszczaniu pierwszej bramownicy (Gantry 1) wynosi 605 ton. Dzięki wydmuchiwanemu powietrzu gigantyczne elementy maszyny dosłownie unoszą się nad ziemią, co przypomina widowiskową lewitację kilkusettonowych bloków stali.

Harmonogram prac: Co nas czeka w najbliższych tygodniach?

reklama

Zgodnie z planem, wszystkie moduły TBM trafią na swoje miejsca parkingowe do końca lutego. Nie oznacza to jednak przerwy w pracach. Gdy transport dobiegnie końca, maszynę czeka rygorystyczny przegląd techniczny – eksperci sprawdzą m.in. łożysko główne, głowicę skrawającą oraz przenośnik ślimakowy. Po zakończeniu serwisu, kompletna tarcza wraz z zapleczem zostanie ustawiona w kołysce startowej na portalu północnym. Będzie to ostatni etap przygotowań przed ponownym wgryzieniem się w ziemię i rozpoczęciem drążenia drugiej nawy tunelu.

 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo