Dla jednych był wymagającym gospodarzem, dla innych wizjonerem, ale dla wszystkich symbolem dynamicznej przemiany miasta. Gdyby żył, Tadeusz Ferenc obchodziłby dziś swoje 86. urodziny. Choć od jego odejścia minęło już kilka lat, ślady jego wieloletniej prezydentury widać na każdym rzeszowskim osiedlu – od nowoczesnych mostów po zadbane parki. Dzisiejsza rocznica to nie tylko wspomnienie „wielkiego człowieka dla Rzeszowa”, ale przede wszystkim okazja, by przyjrzeć się miastu, które kochał i budował z niespotykaną pasją przez niemal dwie dekady.
"Żeby Panu Prezydentowi złożyć życzenia od 7 rano była kolejka w ratuszu"
„Nie jestem prezydentem, tylko kierownikiem miasta w kaloszach” – tak o sobie mawiał Tadeusz Ferenc, którego 86. rocznica urodzin przypada właśnie dzisiaj. Te skromne, a zarazem legendarne słowa przypomniała w mediach społecznościowych radna Marta Niewczas, oddając hołd wybitnemu włodarzowi Rzeszowa. Wspomnienie o człowieku, który był „inny niż wszyscy” i z niespotykaną energią budował współczesne oblicze stolicy Podkarpacia, wciąż budzi ogromne emocje. Choć prezydenta nie ma już z nami, jego postać wciąż żyje w dziesiątkach anegdot i prawdziwych historii, które – jak zapowiada Marta Niewczas – już niedługo zostaną spisane i zaprezentowane szerszej publiczności. Rzeszów pamięta o swoim wieloletnim gospodarzu.
I pomyśleć, że żeby Panu Prezydentowi złożyć życzenia od 7 rano była kolejka w ratuszu…
4. rocznica śmierci
W nadchodzącym sierpniu miną dokładnie cztery lata, odkąd Rzeszów pożegnał Tadeusza Ferenca. Choć od jego śmierci 27 sierpnia 2022 roku upłynęło już sporo czasu, pamięć o wieloletnim włodarzu miasta wciąż pozostaje niezwykle żywa. Zbliżająca się czwarta rocznica tego smutnego wydarzenia to moment, w którym mieszkańcy stolicy Podkarpacia kolejny raz pochylają się nad dziedzictwem, jakie pozostawił po sobie zmarły prezydent.
Komentarze (0)