Za nami ciężki weekend dla kierowców na drogach. Warunki atmosferyczne nie były sprzyjające. Gęsta mgła mocno ograniczała widoczność. Jak relacjonują nasi czytelnicy, w niektórych momentach na drodze ograniczała się ona do maksymalnie 2 m. Ubiegłej nocy w części Podkarpacia obowiązywały także strzeżenia o silnym mrozie i oblodzeniu.
Warunki ograniczały widoczność
W nocy z soboty na niedzielę, z 7 na 8 stycznia doszło do groźnego wypadku na rondzie Kuronia w Rzeszowie. Jak dotychczas ustalono, w zdarzeniu wzięły udział dwa samochody. Kierowca osobowej Skody jadąc w kierunku ulicy Lwowskiej miał przejechać przez rondo i zderzyć się z BMW. W wyniku tego zdarzenia obrażenia poniosły trzy osoby, w tym obaj kierowcy pojazdów i pasażerka BMW.
Na miejscu wystąpiły utrudnienia, a ruch został przekierowany w stronę ul. Rzecha. Policja ustala dokładny przebieg zdażenia. Nieoficjalnie, pojawiają się domysły, że to właśnie panująca wówczas gęsta mgła mogła przyczynić się do zdarzenia.
Dziki przed maską
Jak relacjonują nasi czytelnicy, niebezpieczeństwo czycha na każdym zakręcie.
Dwa dziki nagle wyskoczyły mi przed maskę. Widoczność była niesamowicie ograniczona. Może na 2 metry
- relacjonuje pan Michał, który poruszał się drogą główną prowadzącą przez miejscowość Chmielnik pod Rzeszowem.
Jechałem z Rzeszowa. Cały czas widoczność była słaba, więc jechałem ostrożnie. Nagle przed maską wyskoczyły mi dwie sarny. Zatrzymałem się. Nie było ich więcej, więc wcisnąłem pedał gazu. Wtedy wyskoczyły kolejne. Ledwo wyhamowałem. Trzeba uważać
- komentuje inny kierowca poruszający się w stronę miasta Dynowa.
Służby wciąż apelują o ostrożnosć na drogach. Zimowe warunki atmosferyczne takie jak mróz, oblodzenia, zamiecie śnieżne, silny wiatr, gęsta mgła nierzadko doprowadza do tragedii na drodze.
Komentarze (0)