To miała być rutynowa wycieczka, a skończyło się podwójną wpadką przewoźnika. Rzeszowska drogówka sprawdziła autokar podstawiony pod Halę Podpromie i odkryła poważne zagrożenie – dzieci miały wyruszyć w drogę pojazdem z przeciętą oponą, a sprowadzony na ratunek autobus zastępczy również nie posiadał ważnych badań technicznych.
Policjanci rzeszowskiej drogówki, na bieżącą prowadzą kontrolę autokarów i autobusów wycieczkowych. Każdy, rodzić lub nauczyciel, może za pośrednictwem dyżurnego miejskiego zgłosić potrzebę przeprowadzenia takiej kontroli. Tak było i wczoraj rano (17 września, przyp. red.)
- przekazuje Komedna Miejska Policji w Rzeszowie.
Kontrola autokaru
Jeszcze przed godziną ósmą rano policjanci zjawili się na placu postojowym w pobliżu Hali Podpromie. Czekał tam na nich zgłoszony wcześniej do inspekcji autokar, którym uczniowie jednej z rzeszowskich podstawówek mieli wyruszyć w drogę na szkolną wycieczkę.
W trakcie kontroli, policjanci zwrócili uwagę na jedną z opon, ujawniając wskaźnik granicznego zużycia bieżnika. Ponadto była ona przecięta. Usterki były poważne, dlatego funkcjonariusze zakazali dalszej jazdy oraz zatrzymali elektronicznie dowód rejestracyjny pojazdu
- wyjaśnia rzeszowska policja.
Autobus zastępczy
Gdy prowadzący powiadomił właściciela firmy przewozowej, na miejsce szybko zajechał pojazd zastępczy. Mundurowi postanowili skontrolować również ten autokar i wtedy wyszło na jaw, że on także nie posiada ważnych badań technicznych.
Wobec czego skierowali kierowcę z pojazdem do stacji diagnostycznej. Po jakimś czasie, po wykonanych badaniach, gdy stan techniczny nie budził już żadnych wątpliwości, dzieci wraz z nauczycielami, mogły wyjechać na wycieczkę
- przekazuje KMP Rzeszów.
Przeprowadzona przez funkcjonariuszy kontrola zakończyła się sporządzeniem szczegółowej dokumentacji, która trafi teraz do Inspekcji Transportu Drogowego.
Komentarze (0)