Wybili szybę, splądrowali warsztat samochodowy w Strzyżowie, a na odchodne... zostawili właścicielce odręczny, bezczelny liścik. „Dzień dobry, przyszliśmy tu tylko zwiedzić i tak przy okazji posprzątaliśmy” - taką wiadomość znaleźli śledczy na miejscu przestępstwa. Zuchwałość młodych sprawców szybko jednak obróciła się przeciwko nim, a finał tej nietypowej historii rozegra się w sądzie.
W minioną sobotę tuż po godz. 11, dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Strzyżowie otrzymał zgłoszenie o włamaniu do warsztatu samochodowego na terenie miasta
- informuje Komenda Powiatowa Policji w Strzyżowie.
Wybitą szybą w oknie i splądrowaniem wnętrza budynku zakończyło się nocne włamanie, do którego doszło z piątku na sobotę. Sprawcy, których tożsamość nie była wtedy znana, dostali się do środka i obrali za cel jeden z naprawianych tam samochodów, skąd zabrali materiały promocyjne - tak wynika z ustaleń pracujących na miejscu funkcjonariuszy.
Zabezpieczenie śladów
Pracą na miejscu zdarzenia natychmiast zajęli się wezwani policjanci z grupy dochodzeniowo-śledczej. Każdy ślad porzucony przez włamywaczy został przez funkcjonariuszy niezwykle precyzyjnie i skrupulatnie zabezpieczony.
Podczas prowadzonych czynności policjanci znaleźli odręcznie napisaną wiadomość o treści: "Dzień dobry, przyszliśmy tu tylko zwiedzić i tak przy okazji posprzątaliśmy"
- przekazuje strzyżowska policja.
Tożsamość osób odpowiedzialnych za ten czyn została błyskawicznie ustalona dzięki natychmiastowym działaniom strzyżowskich kryminalnych, którzy szybko zatrzymali sprawców. Bezczelność na niewiele się zdała, ponieważ policyjne śledztwo wykazało, że za całym włamaniem stoi dwóch 14-letnich mieszkańców powiatu strzyżowskiego.
Podczas przeszukania, w ich domach funkcjonariusze znaleźli i zabezpieczyli część skradzionych przedmiotów. Materiały zgromadzone w tej sprawie zostaną teraz przekazane do Wydziału Rodzinnego i Nieletnich Sądu Rejonowego w Strzyżowie, który zdecyduje o ich dalszym losie
- wyjasnia KPP Strzyżów.
Komentarze (0)