12 stycznia, tuż przed godziną 11:00, w Świlczy pod Rzeszowem doszło do niebezpiecznego zdarzenia drogowego – samochód osobowy dachował, stawiając na nogi służby ratunkowe.
Na miejscu zdarzenia interweniowały liczne służby ratunkowe. W działaniach brały udział dwa zastępy Państwowej Straży Pożarnej z JRG 3 Komendy Miejskiej PSP w Rzeszowie, a także jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej ze Świlczy. Teren zabezpieczał patrol Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie. Poszkodowanym zajmował się zespół ratownictwa medycznego z Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Rzeszowie.
Co tam się wydarzyło?
Jak przekazuje Komenda Miejska Policji w Rzeszowie, zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło tuż przed godziną 11 za pośrednictwem numeru alarmowego 112. Z przekazanych informacji wynikało, że w Świlczy w przydrożnym rowie znajduje się samochód, a wewnątrz mogą przebywać osoby.
Policjanci, którzy przyjechali na miejsce, potwierdzili zgłoszenie. Zastali tam 28-letnią kierującą fiatem. Jak ustalili funkcjonariusze, kobieta nie dostosowała prędkości do panujących warunków drogowych, straciła panowanie nad pojazdem i zjechała do rowu. Na szczęście kierująca nie odniosła żadnych obrażeń.
Apel do kierowców
Apelujemy do wszystkich kierowców o zachowanie ostrożności i spokojną jazdę, szczególnie w trudnych warunkach zimowych. Śliska nawierzchnia i ograniczona widoczność sprawiają, że nawet chwila nieuwagi może skończyć się niebezpiecznie. Dostosujmy prędkość do warunków na drodze i zachowujmy większy odstęp między pojazdami. Bezpieczeństwo nasze i innych uczestników ruchu zależy od rozsądnych decyzji za kierownicą.
Komentarze (0)