Do groźnego zdarzenia drogowego doszło w piątek po godz. 16 na ul. Siemieńskiego. W wyniku zderzenia dwóch samochodów osobowych jeden z pojazdów przewrócił się na dach. Do szpitala trafiły dwie osoby.
Wjechał na czerwonym
Jak wynika ze wstępnych ustaleń policjantów, 38-letni kierujący Jeepem najprawdopodobniej nie zastosował się do sygnalizacji świetlnej i wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle. Wtedy doszło do zderzenia z prawidłowo jadącą kierującą Hyundaiem.
Siła uderzenia sprawiła, że Hyundai przewrócił się na dach. W samochodzie znajdowała się 51-letnia kierująca oraz 13-letni pasażer. Oboje odnieśli obrażenia i zostali przetransportowani do szpitala.
Nie miał nawet prawa jazdy
Policjanci, którzy pracowali na miejscu zdarzenia, ustalili również, że 38-letni kierujący Jeepem nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami.
Dokładne okoliczności i przyczyny zdarzenia są wyjaśniane przez funkcjonariuszy.
Komentarze (0)