"Czarny protest" w Rzeszowie. Kobiety wyszły na Rynek, by głosić prawo do aborcji [ZDJĘCIA]

Opublikowano:
Autor:

"Czarny protest" w Rzeszowie. Kobiety wyszły na Rynek, by głosić prawo do aborcji [ZDJĘCIA] - Zdjęcie główne
Autor: Gabriela Bembenek | Opis: Czarny Protest w Rzeszowie
Zobacz
galerię
16
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościW czwartek, 22 października, na rzeszowskim Rynku odbyła się manifestacja „Czerwona kartka za aborcję”. Uczestnicy domagali się legalnej aborcji, dostępu do antykoncepcji awaryjnej i realizacji przedwyborczych obietnic. Kilka metrów dalej zgromadzili się przeciwnicy aborcji, którzy opowiadali się za ochroną życia.
reklama

Manifestacja rozpoczęła się o godz. 18 pod pomnikiem Tadeusza Kościuszki. Wydarzenie współorganizowały Partia Razem Okręg Podkarpacki, Manifa Rzeszów i Kolektyw Wisłok. Akcja była częścią ogólnopolskich protestów, podczas których uczestnicy wyrażali niezadowolenie z braku oczekiwanych zmian w przepisach dotyczących przerywania ciąży.

Data zgromadzenia nie była przypadkowa. 22 października przypada szósta rocznica wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2020 roku, który doprowadził do zaostrzenia prawa aborcyjnego i wywołał falę masowych protestów w całej Polsce.

Tym razem demonstranci zwracali uwagę przede wszystkim na niezrealizowane obietnice wyborcze. Ich zdaniem zmiana władzy nie przyniosła oczekiwanych rozwiązań, a dostęp do legalnej i bezpiecznej aborcji nadal pozostaje przedmiotem politycznego sporu.

reklama

„My body, my choice”. Jakie postulaty przedstawiali demonstranci?

Podczas zgromadzenia można było usłyszeć hasła „Nie o taką Polskę walczyłyśmy” oraz „My body, my choice”. Uczestnicy podkreślali prawo kobiet do decydowania o własnym ciele i domagali się zmian, które zapewniłyby im większą swobodę w podejmowaniu decyzji dotyczących ciąży.

Wśród poruszanych tematów znalazły się legalna aborcja, dostęp do tabletki „dzień po” oraz sprzeciw wobec zgromadzeń organizowanych pod szpitalami, w których udzielana jest pomoc pacjentkom. Demonstranci zwracali uwagę na potrzebę zapewnienia kobietom dostępu do świadczeń medycznych i poszanowania ich praw.

W trakcie manifestacji pojawiały się również hasła odnoszące się do macierzyństwa i warunków, w jakich kobiety podejmują decyzje o rodzicielstwie. Jednym z nich było „Dzieci rodzi się z miłości”.

reklama

Zgromadzeniu towarzyszyła mocna muzyka, która nadawała wydarzeniu wyrazisty charakter. Uczestnicy przynosili ze sobą hasła i transparenty, a głównym przesłaniem protestu pozostawało niezadowolenie z tempa zmian w prawie aborcyjnym.

Kilka metrów dalej odbyła się kontrmanifestacja

W tym samym czasie, zaledwie kilka metrów od uczestników „Czerwonej kartki za aborcję”, zgromadzili się przeciwnicy przerywania ciąży. Ich manifestacja koncentrowała się na ochronie życia i stanowiła wyraz sprzeciwu wobec postulatów przedstawianych przez drugą grupę.

Dwa zgromadzenia odbywające się w bezpośrednim sąsiedztwie pokazały, jak odmienne stanowiska w sprawie aborcji wciąż funkcjonują w polskim społeczeństwie. Z jednej strony pojawiały się żądania liberalizacji prawa i zwiększenia dostępności świadczeń, z drugiej – postulaty ochrony życia.

reklama

Mimo silnych emocji związanych z tematem oba zgromadzenia przebiegły stosunkowo spokojnie. Na Rynku można było obserwować dwie grupy prezentujące przeciwstawne poglądy, a przestrzeń w centrum miasta stała się miejscem publicznego sporu o prawa kobiet i granice ochrony życia.

Sześć lat od wyroku Trybunału Konstytucyjnego

Czwartkowa manifestacja przypomniała również o wydarzeniach z jesieni 2020 roku. Wyrok Trybunału Konstytucyjnego, ogłoszony 22 października, doprowadził do wyeliminowania przesłanki embriopatologicznej, która wcześniej pozwalała na przerwanie ciąży w przypadku ciężkich wad płodu. Po wejściu orzeczenia w życie przepisy stały się jednymi z najbardziej restrykcyjnych w Europie.

reklama

Decyzja wywołała masowe protesty, w których uczestniczyły tysiące osób w różnych częściach kraju. Hasła dotyczące praw kobiet i dostępu do aborcji na długo stały się elementem debaty publicznej.

Po sześciu latach temat ponownie zgromadził mieszkańców na rzeszowskim Rynku. Tym razem protestujący chcieli nie tylko przypomnieć o skutkach wyroku, lecz także zwrócić uwagę na brak zmian, na które – jak podkreślali – liczyli po wyborach parlamentarnych w 2023 roku.

Czwartkowe wydarzenia pokazały, że kwestia aborcji nadal budzi silne emocje i pozostaje jednym z najważniejszych punktów sporu społecznego oraz politycznego w Polsce.

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo