Środowe popołudnie, 27 maja, przyniosło prawdziwy drogowy horror dla zmotoryzowanych mieszkańców Rzeszowa. Jeśli planujesz właśnie przejazd przez miasto, lepiej uzbrój się w anielską cierpliwość albo od razu szukaj objazdów. Poważna awaria i trwające remonty skutecznie zablokowały kluczowe arterie.
Awaria świateł przy hali targowej
Pierwsze problemy rozpoczęły się około godziny 13:00. Na skrzyżowaniu alei Piłsudskiego i ulicy Targowej doszło do całkowitej awarii sygnalizacji świetlnej. Co gorsza, czarne ekrany sygnalizatorów powitały kierowców również na samej ulicy Targowej, tuż przy popularnej hali targowej. Brak kierowania ruchem w tak newralgicznym punkcie błyskawicznie sparaliżował przejazd, a w rejonie centrum miasta natychmiast utworzyły się gigantyczne zatory.
Wąskie gardło na alei niepodległości
To niestety nie koniec drogowych pułapek. Spore utrudnienia czekają także na kierowców jadących aleją Niepodległości. Tuż za zjazdem z ronda, w kierunku skrzyzowania z aleją Rejtana, drogowcy zablokowali prawy pas ruchu. Trwające tam roboty drogowe skutecznie tamują przepływ samochodów, powodując kolejne, bardzo poważne utrudnienia na komunikacyjnej mapie Rzeszowa.
Sytuacja jest dynamiczna, a zatory szybko nie znikną. Warto zdjąć nogę z gazu i zachować szczególną ostrożność na niesygnalizowanych skrzyżowaniach.
Komentarze (0)