Sobotni poranek 10 października przyniósł poważne komplikacje dla kierowców podróżujących przez Podkarpacie. Jak alarmuje PID Oddział Rzeszów, na trasie szybkiego ruchu S19 doszło do niebezpiecznego zdarzenia, które całkowicie sparaliżowało ruch w jednym kierunku. Służby drogowym alarmem zareagowały na zgłoszenie o rozlanej substancji ropopochodnej, co zmusiło zarządcę do natychmiastowego zamknięcia jezdni.
Gdzie dokładnie wystąpił problem
Do incydentu doszło tuż przed godziną 08:30 na odcinku między węzłami Jasionka a Sokołów Małopolski, konkretnie na jezdni w kierunku Lublina (w rejonie miejscowości Stobierna, pomiędzy kilometrem 461+000 a 463+000). Jak przekazują służby monitorujące ruch, na szczęście w tym zdarzeniu nikt nie ucierpiał – nie odnotowano rannych ani zabitych. Niemniej jednak, rozlana substancja ropopochodna stwarza ogromne zagrożenie dla przyczepności i bezpieczeństwa podróżnych.
Jak omijać korki i objazdy
W związku z całkowitym zablokowaniem pasa ruchu w stronę Lublina, kierowcy muszą kierować się na alternatywne trasy. Według komunikatów, które na bieżąco aktualizuje PID Oddział Rzeszów, wprowadzono sprawne objazdy przez drogę wojewódzką nr 878. Wstępne szacunki wskazują, że utrudnienia mogą potrwać około trzech godzin, w trakcie których ekipy techniczne neutralizują niebezpieczną ciecz na asfalcie. PID Oddział Rzeszów apeluje do wszystkich kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności i uważne śledzenie komunikatów drogowych przed wyruszeniem w drogę.
Komentarze (0)