Dzielnicowi z Wiązownicy uratowali ludzkie życie po tym, jak zaniepokojona rodzina zgłosiła zaginięcie schorowanego seniora. Gdy liczyła się każda minuta, policjanci ruszyli do natychmiastowych poszukiwań w pobliżu miejsca zamieszkania mężczyzny. Finał tej dramatycznej akcji rozegrał się w zaskakującym miejscu, zaledwie kilkaset metrów od domu zaginionego.
Kilka dni temu, policjanci z komisariatu w Pruchniku zostali powiadomieni o zaginięciu 69-letniego mieszkańca gminy Chłopice. Z relacji przekazanej przez rodzinę wynikało, że mężczyzna miał znaczne problemy ze zdrowiem oraz z poruszaniem się. Istniała realna obawa o jego życie i zdrowie
- informuje KPP Jarosław.
Do akcji poszukiwawczej bez sekundy zwłoki przystąpili mundurowi. W działania terenowe zaangażowano absolutnie wszystkie patrole, które w tym momencie pełniły służbę.
Poszukiwania
Jak przekazuje Komenda Powiatowa Policji w Jarosławiu, funkcjonariusze natychmiast przystąpili do przeczesywania okolicznych terenów wokół posesji starszego mężczyzny. Podczas prowadzonych działań poszukiwawczych, dzielnicowi z wiązownicy zlokalizowali zaginionego 69-latka. Senior leżał w polu pszenicy, w odległości zaledwie około 200 metrów od swojego domu.
Mężczyzna był nieprzytomny, ale oddychał. Do czasu przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego policjanci monitorowali jego czynności życiowe. 68-latek został przekazany pod opiekę ratowników i przewieziony do szpitala
- wyjaśnia jarosławska policja.
Komentarze (0)