W środę 8 kwietnia, po godzinie 8:30 na ulicy Dąbrowskiego w Rzeszowie doszło do niebezpiecznego zdarzenia, które na moment sparaliżowało ruch w tej części miasta. Chwila nieuwagi 62-letniego kierowcy ssangyonga na oznakowanym przejściu dla pieszych zakończyła się dla 33-letniej rzeszowianki w szpitalu.
Dziś przed po godz. 8.30, dyżurny miejski otrzymał zgłoszenie o potrąceniu pieszej na przejściu dla pieszych na ulicy Dąbrowskiego. Na miejsce niezwłocznie skierował patrol ruchu drogowego rzeszowskiej komendy
- przekazuje rzeszowska komenda.
Co tam się wydarzyło?
Jak wynika ze wstępnych ustaleń rzeszowskiej policji, 62-letni mieszkaniec miasta, prowadzący osobowego ssangyonga, poruszał się ulicą Wincentego Pola. W momencie wjazdu na skrzyżowanie z ulicą Dąbrowskiego, kierowca doprowadził do potrącenia 33-letniej kobiety, która znajdowała się na oznakowanym przejściu dla pieszych. Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe, które przetransportowały poszkodowaną do szpitala. Według informacji przekazanych przez KMP w Rzeszowie, rzeszowianka odniosła obrażenia, które na szczęście nie zagrażają jej życiu.
Komentarze (0)